Paweł Dawidowicz. Z Olsztyna przez Lizbonę do Bochum

Paweł Dawidowicz zmienia klub. Urodzony w Olsztynie reprezentant Polski po dwóch latach bezskutecznych prób przebicia się do pierwszej drużyny Benfiki Lizbona postanowił zmienić otoczenie. Przeniósł się do Niemiec, do występującego w 2. Bundeslidze VfL Bochum.
W 2014 roku Paweł Dawidowicz po rozegraniu zaledwie 34 meczów w polskiej ekstraklasie w barwach Lechii Gdańsk przeniósł się za 2 miliony euro do jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Portugalii - Benfiki Lizbona. Lechia miała jeszcze dostać dodatkowe pieniądze w zależności od liczby spotkań rozegranych w barwach lizbońskich "Orłów". Piłkarz przez dwa lata nie zdołał jednak przebić się do pierwszej kadry drużyny aktualnego mistrza kraju. Regularnie występował jedynie w rezerwach portugalskiej drużyny.

Teraz, na kilkanaście dni przed zamknięciem okienka transferowego, postanowił zmienić otoczenie. Przez najbliższy rok wychowanek Sokoła Ostróda grać będzie w VfL Bochum, piątym zespole poprzedniego sezonu 2. Bundesligi. W obecnych rozgrywkach po dwóch kolejkach VfL zajmuje czwartą lokatę z dorobkiem czterech punktów.

Nowy klub Dawidowicza jest wymieniany przez niemieckie media jako jeden z głównych kandydatów do awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Bochum zachowało sobie prawo do ewentualnego wykupienia zawodnika, o ile przypadnie on do gustu trenerom niemieckiej drużyny. - Ważne, że Paweł Dawidowicz trafił pod opiekę dobrego trenera, jakim jest Holender Gertjan Verbeek - mówi Mariusz Zięba, redaktor portalu Retro Futbol, zajmujący się niemiecką piłką nożną. - Paweł powinien pasować stylem gry do Bochum. Potrafi rozpoczynać akcje dobrymi podaniami, a właśnie cierpliwe rozgrywanie i gra piłką to cechy charakterystyczne dla gry VfL. Dawidowicz musi jednak bardzo ciężko pracować, aby przebić się do składu, bo aktualni środkowi obrońcy zespołu: Felix Bastians i Tim Hoogland grają w niemal każdym meczu od początku do końca.

Paweł Dawidowicz to aktualnie kapitan młodzieżowej reprezentacji Polski. Wczoraj otrzymał powołanie na towarzyski mecz z Węgrami, który odbędzie się 6 września. Jeśli zdrowie dopisze, zawodnik Benfiki znajdzie się w kadrze trenera Marcina Dorny na mistrzostwa Europy do lat 21, które w dniach 16-30 czerwca 2017 roku odbędą się na polskich stadionach.

Rok temu Dawidowicz dostąpił zaszczytu gry w dorosłej reprezentacji kraju. Debiut przypadł na towarzyski mecz z Czechami. Wychowanek Sokoła Ostróda znalazł się też w szerokiej kadrze drużyny narodowej na Euro 2016, jednak ostatecznie selekcjoner Adam Nawałka skreślił Artura Sobiecha, Przemysława Tytonia i właśnie Dawidowicza.

Przypomnijmy, że zanim Dawidowicz podpisał kontrakt z Benficą, sprowadzeniem go była zainteresowana także Borussia Dortmund. Jej skauci kilkanaście razy oglądali mecze z udziałem Polaka. Piłkarz sam zdecydował jednak, że zamiast Niemiec woli boiska w Portugalii.

Jego sukcesom bardzo kibicowali działacze piłkarscy z Ostródy. - Jesteśmy dumni z tego, że nasz wychowanek zaszedł tak wysoko w tak młodym wieku - mówiła dwa lata temu "Wyborczej Olsztyn" Maria Cichowska, dyrektor Sokoła Ostróda. - Paweł może być wzorem dla młodszych zawodników. Pokazał, że kto jest zdyscyplinowany i ciężko pracuje, może osiągnąć spektakularny sukces. On miał piłkarski dar, ale nie opierał się wyłącznie na tym. Wiedział dobrze, że predyspozycje, jeśli nad nimi nie będzie pracował, zanikną. Nie miał też nigdy zapędów do gwiazdorstwa.

Adam Łopatko, szkoleniowiec Stomilu Olsztyn, który trenował Dawidowicza, gdy ten występował w kadrze województwa warmińsko-mazurskiego, przypominał, że Dawidowicz miał dobry wpływ na innych zawodników. - Kiedy jechaliśmy na obóz, zawsze przydzielałem go do pokoju z największymi łobuzami - opowiadał trener. - Mimo że cisza nocna obowiązywała od godz. 22, wszyscy w pokoju Pawła spali dużo wcześniej. Nikomu nie odpuszczał, nawet tym najgorszym. Podobnie było w szkole. W jego klasie było 24 chłopaków i wszyscy trenowali piłkę. Jedni byli bardziej pracowici, inni mniej. Ci, którym się nie chciało, nie mieli łatwo. "Po co wy tu przyszliście?" - Paweł pytał ich wprost.

Zdjęcie Lanki NIKE HYPERVENOM PHADE FG 599809-484 Zdjęcie Lanki Nike Mercurial Victory IV Fg 555613-380 Zdjęcie Lanki Nike Mercurial Victory IV FG 555613-570
Lanki NIKE HYPERVENOM PHADE... Lanki Nike Mercurial Victor... Lanki Nike Mercurial Victor...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info