Stomil wraca do ligowych zmagań. Mecz z Zagłębiem

Po czwartkowej przegranej w karnych z Ruchem Chorzów w Pucharem Polski, biało-niebiescy już w niedzielę podejmą na własnym boisku Zagłębie Sosnowiec w rozgrywkach I ligi.
Wyjściowa jedenastka Stomilu Olsztyn na mecz z Ruchem Chorzów znacznie różniła się od tej, która rywalizowała w ligowych rozgrywkach w Chojnicach z Chojniczanką. A to z powodu dość napiętego terminarza. W ciągu 16 dni (od czwartkowego pucharowego meczu z Ruchem Chorzów do ligowej potyczki z Podbeskidziem Bielsko-Biała 27 sierpnia) podopieczni trenera Adama Łopatko rozegrają aż 5 spotkań, co jest sporym wyzwaniem dla zespołów o wiele lepszych niż tych, które występują na zapleczu ekstraklasy. Trener Łopatko zmuszony jest więc do zmian w składzie. Prawdopodobne jest, że kilku graczy, którzy grali przeciwko Ruchowi, niedzielny mecz z Zagłębiem Sosnowiec obejrzy z ławki rezerwowych.

Stomil z wiarą we własne umiejętności

- Zaraz po spotkaniu z Ruchem powiedziałem piłkarzom, żeby się nie załamywali, ponieważ wtedy trudniej będzie im się zregenerować na ligowe spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec - mówi Adam Łopatko. - Zespół w meczach z Chojniczanką i Ruchem pokazał, że niewiele mu brakuje, aby przeskoczyć pewien poziom i na stałe zacząć grać tak jak Ruch, czyli drużyna z ekstraklasy.

Z wiarą we własne możliwości do meczu z Zagłębiem podchodzą również piłkarze. - Pod koniec spotkania z Ruchem zabrakło nam trochę sił, ale fizycznie jesteśmy przygotowani bardzo dobrze - mówi Paweł Głowacki, kapitan biało-niebieskich. - Mamy wyrównaną kadrę, gdzie 20. zawodników prezentuje podobny poziom. Chcemy zdobyć trzy punkty w meczu z Zagłębiem.

Dłuższy odpoczynek przewagą rywali

Niedzielny przeciwnik OKS także rozgrywał w tygodniu mecz Pucharu Polski. Zagłębie po dogrywce przegrało 3:4 z Wisłą Kraków. Sosnowiec grał jednak we wtorek i ma dwa dni odpoczynku więcej niż Stomil. - Taki jest urok grania meczów pucharowych w środku tygodnia - komentuje Adam Łopatko. - Przed meczem z Ruchem więcej dni odpoczynku mieliśmy my, teraz dłużej wypoczywa nasz przeciwnik.

Odnotujmy, że przed rozpoczęciem sezonu I ligi Zagłębie Sosnowiec zmieniło trenera. Artura Derbina zastąpił Jacek Magiera. Kadra zawodnicza w większości została taka sama. Zagłębie dysponuje przede wszystkim bardzo dobrą linią pomocy z Łukaszem Matusiakiem, sprowadzonym przed sezonem z ekstraklasowego Górnika Łęczna Tomaszem Nowakiem i kapitanem Sebastianem Dudkiem. - Każda drużyna I ligi jest bardzo mocna na własnym stadionie, więc czeka nas bardzo trudny mecz - uważa Sebastian Dudek, kapitan Zagłębia Sosnowiec. - Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że przez dwa dni odpoczywaliśmy po ciężkim meczu pucharowym z Wisłą Kraków. Odbyliśmy jedynie rozruch i wraz ze sztabem szkoleniowym jeszcze nie zajęliśmy się analizą gry przeciwnika.

Zagłębie ostatnio było lepsze od Stomilu

Zagłębie Sosnowiec w minionym sezonie po kilku latach tułaczki w niższych ligach, wróciło na zaplecze ekstraklasy. Drużyna pokazywała atrakcyjną dla kibiców, ofensywną grę. Na koniec rozgrywek Zagłębie zajęło trzecią lokatę, zaraz za aktualnymi nowicjuszami w ekstraklasie, czyli Wisłą Płock i Arką Gdynia.

W sezonie 2015/2016 Stomil dwukrotnie przegrał z Zagłębiem, w Olsztynie 2:4, natomiast w Sosnowcu 1:2.

Po dwóch seriach spotkań I ligi OKS zajmuje 15. pozycję w tabeli z zerowym dorobkiem punktowym. Zagłębie Sosnowiec zgromadziło 4 punkty (remis 2:2 z Chojniczanką i wygrana 1:0 z Pogonią Siedlce) i jest na czwartym miejscu.

Niedzielny mecz poprowadzi Piotr Idzik z Poznania. Arbiter ten w zeszłym sezonie sędziował trzy spotkania z udziałem Stomilu Olsztyn.

Stadion miejski przy al. Piłsudskiego 69a, 11 sierpnia, godz. 19.45. Bilety w przedsprzedaży: 15 zł i 12 zł (ulgowy), w dniu meczu odpowiednio: 15 zł i 20 zł.