Prezes Cerradu Czarnych relacjonuje z igrzysk w Rio De Janeiro

Mariusz Szyszko, na co dzień prezes plusligowego klubu Cerrad Czarni Radom przebywa w Rio De Janeiro. Sternik radomskiego klubu jest ekspertem i komentatorem telewizji publicznej siatkarskich turniejów olimpijskich.
Dla Mariusza Szyszki to już piąta olimpiada. W Seulu przebywał gościnnie, w Atlancie był zawodnikiem biało - czerwonych (zresztą razem z obecnym trenerem Czarnych Robertem Pryglem w składzie), a następnie w Pekinie, Londynie i teraz Rio jako przedstawiciel mediów.

Mam więc porównanie - zapewnia Mariusz Szyszko w wypowiedzi dla Poleksiego Związku Piłki Siatkowej. - W Brazylii jest najpiękniej, klimat ich zimą znośny, jedzenie bardzo dobre. Ludzie też bardzo mili o ile nie zamierzają cię. obrabować lub. zamordować. Od pierwszych minut słyszymy ostrzeżenia, że nie wolno chodzić w pojedynkę, nosić na widoku kosztownych rzeczy, unikać wychodzenia po zmroku, itd. I jak tu się nie bać? Nasza praca jednak powoduje, że robimy to wszystko i na razie chyba mamy szczęście. Większym utrapieniem, delikatnie mówiąc, są problemy organizacyjne. Transport oparty jest na wielkiej improwizacji. Otrzymanie informacji często na poziomie zerowym. I te odległości. Codziennie spędzam w autobusach. co najmniej cztery godziny. Wszystko to powoduje zmęczenie i nerwowość. Ale jeżeli chłopaki zdobędą medal, najlepiej złoty to i tak będą moje najpiękniejsze Igrzyska. Gorąco było wczoraj wieczorem [prezes Czarnych wypowiedział się po wygranym3:2 przez Polskę meczu z Iranem - przyp. red.], gdy nasi siatkarze wyrywali groźnym i walecznym Irańczykom zwycięstwo. Bardzo gorąco było w polskiej szatni, gdzie siatkarze cieszyli się z wygranej. Jeszcze goręcej musiało być dziennikarzom, których autobus został zaatakowany podczas powrotu do biur prasowych. Tu w Rio nie można się nudzić - czytamy w wypowiedzi prezesa Czarnych dla pzps.pl.