Zmiana trenera w Motorze. Doszli nowi gracze

Piłkarze III ligowego Motoru mają nowego trenera. Miejsce Tomasza Złomańczuka zajął Jacek Magnuszewski. Lubelski klub wzmocniło też dwóch nowych zawodników - napastnik i obrońca.
W minionym sezonie Motor rozczarował. Nie został zrealizowany cel jaki przed zespołem postawiono, mianowicie drużyna nie awansowała do II ligi. W barażach lepsza okazała się Olimpia Elbląg. Po zakończeniu rozgrywek ponownie obdarowano trenera Złomańczuka kredytem zaufania, a zamierzenia się nie zmieniły - zespół ma wejść do wyższej klasy. Niestety już na inaugurację sezonu drużyna popełniła falstart - przegrała u siebie z Sołą Oświęcim 0:1. To przelało czarę goryczy, bo była to piąta z rzędu - licząc spotkania ligowe, barażowe i pucharowe - porażka Motoru. - Chciałem podziękować trenerowi Złomańczukowi za pracę, którą wykonał, bo ligę zakończył na pierwszym miejscu. Niestety nieudana końcówka minionego sezonu i marna inauguracja kolejnego skłoniły nas do zmiany szkoleniowca - tłumaczy Waldemar Leszcz, prezes Motoru.

Teraz zespół poprowadzi Jacek Magnuszewski. Ten 44-letni szkoleniowiec najdłużej w swojej karierze był związany z Wisłą Puławy. Prowadził ją w II lidze, a od 30 czerwca 2014 roku był trenerem Radomiaka, z którym awansował do II ligi i z powodzeniem prowadził do kwietnia 2016 roku. Kiedy działacze postanowili zrezygnować z jego usług drużyna była na szóstej pozycji. Nowy szkoleniowiec ma do wykonania trzy zadania. - Naszymi głównymi celami sportowymi są: zajęcie pierwszego miejsca po rundzie jesiennej, awans do II ligi i zdobycie Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim - wylicza prezes. - Ponadto zgłosiliśmy do rozgrywek drugi zespół, który ma awansować do klasy okręgowej. Będzie on złożony głównie z juniorów. Jeśli chodzi o bazę, chcemy też, aby boisko na Rusałce służyło klubowi i złożyliśmy sprawie jego renowacji projekt obywatelski. I dodaje: - Co zaś się tyczy sponsorów, to wszyscy czołowi zostają. Miasto zadeklarowało daleko idącą pomoc. Mamy obiecane dokapitalizowanie. Sponsorem strategicznym jest Ursus, a głównymi Perła, Idea Invest i pięć innych podmiotów.

Natomiast jeśli chodzi o piłkarzy to zespół wzmocni 30-letni słowacki obrońca Ivan Pecha. Można powiedzieć, że ten obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi zawodnik (187 cm wzrostu) jest piłkarskim obieżyświatem, bo grał w wielu klubach Europy wschodniej, a nawet w Azji. W najwyższych klasach rozgrywkowych różnych państw rozegrał ponad 100 spotkań. Ma na swym koncie także sześć występów w Lidze Mistrzów w barwach białoruskiego BATE Borysów, a także dwa mecze w kwalifikacjach do LM - z łotewskim FK Lepaja. Grał też w m.in. rumuńskich C. Piatra Neamt i Otelulu Galati, Ravanie Baku (Azerbejdżan), a ostatnim jego klubem była estońska Levadia. - Zatelefonował do mnie mój agent i powiedział, że klub z Lublina szuka obrońcy - mówi grający na pozycji stopera zawodnik. - Długo nie grałem, bo w lutym przeszedłem operację ścięgna Achillesa. Teraz jestem szczęśliwy, że jestem zdrowy i mogę pomóc Motorowi.

Pozyskano też na zasadzie wypożyczenia z Górnika Łęczna młodego utalentowanego napastnika Patryka Szysza. Wszystko wskazuje na to, że do Motoru trafi także inny piłkarz łęczyńskiego klubu Damian Szpak. Ten 24-letni wychowanek Sygnału Lublin występował w żółto-biało-niebieskich barwach w sezonach 2011/2012 i 2012/2013. Potem przeszedł do Górnika Łęczna, z którego w minionych rozgrywkach został wypożyczony do III ligowych radzyńskich Orląt. Spisywał się tam znakomicie, bo zdobył aż 26 bramek.

Jeśli chodzi o nowości, to są już karty kibica z funkcją cashback. Wszyscy, którzy zdecydują się na to rozwiązanie będą bezpośrednio wspierali klub, rzecz polega na tym, że jeśli się robi zakupy u partnerów handlowych, to jeden procent od zakupu trafia do Motoru.

Kolejny mecz ligowy lublinianie rozegrają 14 sierpnia. W Nowotańcu spotkają się z Cosmosem.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU