Sport.pl

Stomil Olsztyn zagra z Ruchem w Pucharze Polski

Przed biało-niebieskimi trudne zadanie, bowiem w 1/16 finału tych rozgrywek zmierzą się w czwartek z drużyną, która występuje w Lotto Ekstraklasie.
Olsztynianie po wyeliminowaniu ROW 1964 Rybnik 3:1, w czwartek o godz. 19.45 zagrają u siebie z Ruchem Chorzów, jednym z najbardziej utytułowanych krajowych klubów, który na koncie ma 14 mistrzostw Polski (takim samym wynikiem poszczycić się może jedynie Górnik Zabrze). Stawką meczu będzie awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Śląski zespół trzykrotnie zdobywał także Puchar Polski (1951 r., 1974 r., 1966 r.).

Ruch, przeciwnik z ekstraklasy

"Niebiescy" obecnie zaliczają się do grona ekstraklasowych średniaków, ale w meczu ze Stomilem z pewnością będą faworytem. - Oglądałem spotkania Ruchu w ekstraklasie. To poukładana drużyna, z dużym potencjałem w linii pomocy i ataku - ocenia Adam Łopatko, trener Stomilu Olsztyn.

Za zdobywanie goli w chorzowskim zespole odpowiada trzech młodzieżowych reprezentantów Polski: Patryk Lipski, Kamil Mazek i Mariusz Stępiński. Ten ostatni znalazł się nawet w kadrze Adama Nawałki na Euro 2016, jednak we Francji nie zagrał ani minuty. Trener Łopatko wskazał właśnie Stępińskiego jako największe zagrożone dla OKS-u w ofensywie. Napastnik ten może jednak nie przyjechać do Olsztyna, bowiem możliwy jest jego transfer do FC Nantes, 14. drużyny ligi francuskiej poprzedniego sezonu (klub, którego właścicielem jest polski biznesmen Waldemar Kita może zapłacić za Stępińskiego 2 miliony euro).

Zdolna młodzież wsparta jest w Ruchu doświadczonymi, byłymi reprezentantami Polski. Łukasz Surma to bowiem rekordzista pod względem największej liczby meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej (528 gier dla Ruchu, Wisły Kraków, Legii Warszawa i Lechii Gdańsk). Piłkarz zadebiutował w ekstraklasie 20 lat temu. Oprócz niego w kadrze są tak doświadczeni zawodnicy, jak Maciej Iwański (284 mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej), Rafał Grodzicki (244) i Piotr Ćwielong (143). Trenerem chorzowian jest zaś Waldemar Fornalik, były selekcjoner drużyny narodowej.

Stomil musi poprawić defensywę

Oba zespoły z pewnością będą musiały zwrócić baczniejszą uwagę nad grą defensywną. Dość przypomnieć, że Stomil w ostatnim meczu przeciwko Chojniczance Chojnice stracił aż 5 goli (4:5). Ruch Chorzów natomiast w czterech meczach ekstraklasy stracił 10 bramek.

Stomil może mieć w tym meczu tylko jedną przewagę wynikającą z faktu, iż mecz z Chojniczanką rozgrywał w sobotę. Ruch z Wisłą Płock grał w poniedziałek (2:2).

- Dwa dni odpoczynku więcej na pewno będzie okolicznością sprzyjającą - przyznaje Adam Łopatko. - Z drugiej jednak strony po meczu z Ruchem gramy w niedzielę w lidze z Zagłębiem Sosnowiec, które swój pucharowy mecz z Wisłą Kraków zagrało we wtorek, tak więc rozgrywanie spotkania Pucharu Polski akurat w czwartek ma swoje dobre i złe strony.

Cieszy także, że prawie nikt z kadry Stomilu nie narzeka na poważne problemy zdrowotne. Trener Łopatko nie będzie mógł skorzystać jedynie z Karola Żwira (kontuzja łokątki) i Piotra Klepczarka, który wciąż odbudowuje formę fizyczną.

W wyjściowej jedenastce Stomilu należy spodziewać się kilku zmian w porównaniu do sobotniego meczu z Chojniczanką Chojnice. W bramce ma wystąpić Michał Leszczyński, którego Łopatko wyznaczył jako pierwszego golkipera w meczach krajowego pucharu.

Ruch i Stomil spotkały się...

... w Pucharze Polski sześć lat temu. Wówczas lepsi w rzutach karnych okazali się ,,niebiescy". Co ciekawe, podczas tego meczu może dojść do rodzinnej konfrontacji. Pomocnik biało-niebieskich Grzegorz Lech jest bowiem kuzynem bramkarza chorzowian Kamila Lecha.

Sędzią czwartkowego meczu będzie Dominik Sulikowski z Gdańska. W ubiegłym sezonie arbiter ten prowadził trzy spotkania z udziałem Stomilu Olsztyn.

Zwycięzca czwartkowej rywalizacji zmierzy się z Lechem Poznań, który pokonał we wtorek 3:0 Podbeskidzie Bielsko-Biała.

Stomil Olsztyn - Ruch Chorzów w 1/16 finału Pucharu Polski, 11 sierpnia, godz. 19:45, stadion przy al. Pisłudskiego 69A. Wstęp 12 zł (ulgowe) i 20 zł.

Więcej o: