KSZO - Raków 3:2. Było 2:0, a w końcówce... katastrofa

Piłkarze Rakowa nie odniosą sukcesu w Pucharze Polski. W 1/16 rozgrywek przegrali na wyjeździe 2:3 z III-ligowym KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Częstochowianie, którzy w rundzie wstępnej wyeliminowali Wisłę Puławy, a w pierwszej Chrobrego Głogów, mieli dużo szczęścia w losowaniu. Trafili na jednego z trzech III-ligowców w stawce i byli faworytem do awansu. Tak naprawdę byli bardzo blisko osiągnięcia celu. Prowadzili, ale fatalna końcówka meczu przesądziła o tym, że w 1/8 rozgrywek nie zagrają. We wrześniu nie będzie więc ciekawej konfrontacji z Arką Gdynia, która pokonała w Zambrowie Olimpię. Z beniaminkiem ekstraklasy zagrają piłkarze KSZO.

Mając w najbliższej perspektywie (piątek 12 sierpnia) bardzo ważny ligowy pojedynek w Bełchatowie, trener Marek Papszun zdecydował, że w Ostrowcu szansę gry dostaną zmiennicy. W porównaniu z ostatnim ligowym meczem w składzie nastąpiło aż siedem zmian. W bramce, w miejsce Tomasza Loski pojawił się Mateusz Kos, całkowicie przebudowana została linia pomocy, a w ataku obok Damiana Warchoła, zamiast Tomasza Płonki zagrał Adam Czerkas. Szkoleniowiec czerwono-niebieskich liczył na umiejętności rezerwowych, na to, że będą chcieli się pokazać będą w stanie wywalczyć awans.

W pierwszej połowie Raków może nie dominował, ale w 41. minucie objął prowadzenie po szybkiej akcji i ładnym uderzeniu z dystansu młodzieżowca - Konrada Zaradnego. W 46. minucie doświadczony Piotr Malinowski zmienił drugiego z młodzieżowców - Macieja Pałaszewskiego, a w 50. było już 2:0. Piłkę dośrodkował Łukasz Kmieć, a celną główką popisał się Przemysław Oziębała. To drugi gol pozyskanego ze Stali Stalowa Wola wychowanka Zielonych Żarki. Pierwszy raz trafił kilka dni wcześniej, w wygranym 3:1 ligowym meczu z Wartą Poznań. To co stało się później naprawdę trudno wytłumaczyć. W ciągu 18 minut Raków stracił trzy bramki i nie obyło się bez błędów. W końcówce częstochowianie próbowali jeszcze walczyć, doprowadzić do remisu i dogrywki, ale nie byli w stanie. Do 1/8 rozgrywek awansowali więc piłkarze KSZO.

- Rzeczywiście, pierwszy raz zagraliśmy w takim składzie, w końcówce być może to miało jakiś wpływ na grę, ale wcześniej zmiennicy mieli mecz pod kontrolą. Nie powinni wypuścić takiej szansy. Niestety, po stracie bramki do drużyny wkradł się niepokój. Wielka szkoda bo awans mieliśmy na wyciągnięcie ręki.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3 (0)

Raków Częstochowa 2 (1)

Bramki: 0:1 Zaradny (41.), 0:2 Oziębała (60.), 1:2 Jamróz (64.), 2:2 Łatkowski (78., karny), 3:2 Stachurski (82.)

Raków Częstochowa: Kos - Oziębała, Petrasek, Mesjasz, Góra, Zaradny, Duriska, Kmieć (83. Figiel), Pałaszewski (46. Malinowski), Czerkas, Warchoł (61. Szymański)