Dziewięć bramek w meczu Stomilu z Chojniczanką

Niestety, o jedną więcej zdobyli w tym meczu rywale olsztyńskiego zespołu i to oni cieszyli się ze zwycięstwa w meczu drugiej kolejki I ligi.
Stomil rozpoczął mecz znakomicie. Już w czwartej minucie biało-niebiescy prowadzili po samobójczym golu Marcina Biernata. Gospodarze szybko jednak odpowiedzieli. Już dziesięć minut później wyrównał strzałem głową doświadczony Rafał Grzelak. Były reprezentant Polski wykorzystał nieporozumienie Piotra Skiba i Arkadiusza Czarneckiego. W tej akcji nie popisała się cała defensywa Stomilu, nieudolnie ustawiając pułapkę ofsajdową.

OKS odpowiedział w 21. minucie za sprawą kapitana Pawła Głowackiego, który strzałem zza pola karnego ponownie wyprowadził Stomil na prowadzenie. Kiedy wydawało się, że biało-niebiescy zejdą do szatni na przerwę z prowadzeniem, Chojniczanka znowu doprowadziła do wyrównania. Gola strzelił Jakub Biskup.

Także drugą część spotkania od mocnego akcentu rozpoczęła Chojniczanka. Bartłomiej Niedziela był bliski zdobycia gola w 49. minucie, ale trafił w słupek. Dziesięć minut później minimalnie chybił olsztynianin Tsubasa Nishi. Po chwili sprawdziło się piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane szanse się mszczą. Sprowadzony przed tym sezonem do Chojnic z Bruk-Bet Termaliki Nieciecza Jakub Biskup strzałem głową po raz drugi pokonał Piotra Skibę i Chojniczanka po raz pierwszy objęła prowadzenie.

Kilka minut później drugiego gola mógł strzelić Rafał Grzelak, ale nieznacznie się pomylił. Stomil nie dawał jednak za wygraną i odrobił straty po uderzeniu głową młodzieżowca Wiktora Biedrzyckiego. Dla 19-letniego pomocnika była to druga bramka w drugim meczu sezonu. Gospodarze jeszcze raz wyszli na prowadzenie w 73. minucie. Tym razem Bartłomiej Niedziela miał więcej szczęścia niż na początku drugiej połowy i umieścił futbolówkę w bramce.

Trener Adam Łopatko próbował ratować wynik, wprowadzając w 78. minucie Tomasza Zahorskiego i Łukasza Jeglińskiego. Zmiany okazały się być strzałem w dziesiątkę, bowiem dwie minuty później popularny ,,Igła" doprowadził do remisu.

Obrońcy obu zespołów popełniali w tym spotkaniu błąd za błędem. W 83. minucie Arkadiusz Czarnecki sprokurował rzut karny. ,,Jedenastkę" wykorzystał Jakub Biskup, kompletując tym samym hat-tricka. Wynik nie uległ już zmianie, dzięki czemu trzy punkty zostały w Chojnicach. Stomil Olsztyn nadal ma na swoim koncie zero punktów.

- Gratuluję zwycięstwa trenerowi Maciejowi Bartoszkowi i całej Chojniczance - powiedział na konferencji prasował trener Stomilu Adam Łopatko. - Co można powiedzieć o takim meczu? Sytuacjami można by obdzielić kilka spotkań w I lidze. Mam do swoich zawodników żal, że w końcówce nie utrzymali dobrego wyniku, jakim jest wyjazdowy remis. Musimy ten mecz przeanalizować i wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów, bo było ich sporo w grze defensywnej i pracować dalej.

- Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie z drużyną grającą ofensywnie i dobrze w kontrataku - powiedział trener Chojniczanki Maciej Bartoszek. - Nie przypuszczaliśmy, że trzeba będzie strzelić aż pięć goli, aby wygrać to spotkanie. Podobnie jak Adam Łopatko, mam pretensje do swoich zawodników o to, że przy prowadzeniu 3:2 i 4:3 nie potrafiliśmy tego wyniku utrzymać. Uważam, że kibice zobaczyli dobre widowisko, bo oba zespoły wyszły na boisko z nastawieniem do atakowania.

Chojniczanka Chojnice - Stomil Olsztyn 5:4 (2:2)

Bramki: Rafał Grzelak 14 min. , Jakub Biskup 43 min. , 59 min., 83 min. (rzut karny), Bartłomiej Niedziela 73 min. - Marcin Biernat 4 min. (gol samobójczy), Paweł Głowacki 21 min., Wiktor Biedrzycki 67 min., Łukasz Jegliński 80 min.

Żółte kartki: Marcin Biernat, Piotr Kieruzel, Patryk Mikita(Chojniczanka) - Wiktor Biedrzycki, Jarosław Ratajczak, Arkadiusz Czarnecki (Stomil)

Sędzia: Konrad Kiełczewski (Wasilków)

Chojniczanka: Kamil Miazek - Wojciech Lisowski, Marcin Biernat, Piotr Kieruzel, Arkadiusz Widelski (89. Andrzej Rybski) - Paweł Zawistowski, Jakub Mrozik, Rafał Grzelak (88. Mariusz Kryszak), Bartłomiej Niedziela (74. Michał Jakóbowski), Jakub Biskup - Patryk Mikita

Stomil: Piotr Skiba - Marcel Ziemann, Arkadiusz Czarnecki, Michał Trzeciakiewicz, Jarosław Ratajczak - Patryk Kun, Wiktor Biedrzycki, Paweł Głowacki (78. Łukasz Jegliński), Grzegorz Lech (78. Tomasz Zahorski), Tsubasa Nishi - Rafał Kujawa