Śląsk - Lechia 0:0. Mariusz Rumak: Słabsza forma Morioki to osłabienie zespołu

- Druga połowa w naszym wykonaniu była lepsza od pierwszej. W pierwszej graliśmy bojaźliwie, popełnialiśmy dużo błędów - mówił po meczu z Lechią trener Śląska Mariusz Rumak.
Wrocławianie bezbramkowo zremisowali z Lechią w ramach 4. kolejki Lotto Ekstraklasy. Spotkanie na pomeczowej konferencji podsumował szkoleniowiec WKS-u Mariusz Rumak: - To był mecz z serii: kto pierwszy strzeli, ten wygra. Nikt tego nie zrobił, więc mamy podział punktów. Druga połowa w naszym wykonaniu była lepsza od pierwszej. W pierwszej graliśmy bowiem bojaźliwie, popełnialiśmy dużo błędów. Już na początku Mervo miał sytuacje, ale potem graliśmy nie najlepiej. Po zmianie stron było lepiej i jest remis.

Rumak komplementował bramkarza wrocławskiego zespołu Mariusza Pawełka: - Recepta na formę jest tylko jedna - trzeba być piłkarzem 24 godziny na dobę. Forma Mariusza Pawełka to zasługa jego i naszego sztabu. Dziś fantastycznie wybronił strzał Marco Paixao w pierwszej połowie. Ale czyste konto to też zasługa zawodników, którzy są wokół niego - podkreślał.

Trener Śląska odniósł się również do dyspozycji japońskiego rozgrywającego Ryoty Morioki: - Słabsza forma Ryoty to osłabienie zespołu. Lepiej wyglądał w końcówce poprzedniego sezonu, niż teraz. Ale stać go na więcej i ciężko pracuje, by się poprawić. Na treningu pokazuje naprawdę wiele. Nie chodzi o to, by wywierać teraz presję na Ryotę i ściągać go z boiska. On jest świadom tego jaką ma formę i pracuję nad poprawą. Ma wielki przywilej, bo nie wie o czym tu mówimy.

W drużynie Śląska w wyjściowym składzie przeciwko Lechii zabrakło gruzińskiego defensora Lashy Dvalego.

- Lasha nie ma problemu ze zdrowiem. Mam trzech bardzo dobrych środkowych obrońców. Gdyby na innych pozycjach tak było, Śląsk wyglądałby jeszcze lepiej. Lasha jest w dobrej formie, nie wykluczam, że zagra w kolejnych spotkaniach - wyjaśniał Rumak.