Przemysław Oziębała już strzela. Najpierw Zieloni, potem Widzew i Górnik, teraz ma być awans z Rakowem

Pochodzący z Koziegłów Przemysław Oziębała karierę rozpoczynał w Zielonych Żarki, potem grał m.in. w Widzewie Łódź, Górniku Zabrze, a w Rakowie zadebiutował dopiero teraz, w wieku 29 lat. I od razu zdobył ważną bramkę w meczu z Wartą Poznań.
W sobotnim meczu Rakowa z Wartą Poznań Oziębała wszedł na boisko w 65. minucie, a w 77. trafił do bramki rywali. Gol był bardzo ważny, bo dał czerwono-niebieskim prowadzenie 2:1. Potem wynik meczu ustalił Rafał Figiel, który wykorzystał rzut karny. 29-letni pomocnik nie ukrywał, że bramka zdobyta w debiucie dała mu dużo satysfakcji.

- Bardzo chciałem tutaj trafić i myślę, że pokazałem dzisiaj, że jestem w stanie pomóc drużynie w walce o awans. Cieszę się z tego, że jestem w Rakowie, z tego gola i zwycięstwa. Musimy wszyscy z optymizmem patrzeć w przyszłość i dalej robić to, co robimy. Gdy tak będzie, finał będzie pozytywny - mówi w rozmowie z czestochowa.sport.pl Oziębała.

- Strzelec bramki przyznał po meczu, że jeśli chodzi o przygotowanie do sezonu, ma pewne zaległości. Dlaczego? - Późno trafiłem do Rakowa, w momencie, gdy chłopaki byli już po obozie - tłumaczył Oziębała. - Nadrabiam jednak wszystko i czuję się coraz mocniejszy. Myślę, że z tygodnia na tydzień, z dnia na dzień powinno być coraz lepiej.

Oziębała choć karierę zaczynał w Zielonych Żarki, do Rakowa trafił dopiero teraz. Wcześniej występował w Widzewie Łódź, Górniku Zabrze, Siarce Tarnobrzeg i ostatnio w Stali Stalowa Wola. - Grałem tu i tam, ale to taki zawód. Teraz cieszę się, że jestem tutaj, praktycznie w domu. Bo pochodzą z okolic. Byłem tutaj krótko bodajże w 2007 roku, ale nie zostałem na dłużej, poszedłem do Zagłębia Sosnowiec. Jestem teraz i będę z Rakowem walczył o awans. Tego awansu chcą wszyscy: prezesi, kibice i my też. Będziemy robić wszystko, tym razem się udało. Ale zamiast o tym myśleć, musimy się skupić na trenowaniu. Wtedy będzie dobrze - podsumowuje Oziębała.