Rio 2016. Słaby występ Filipa Zaborowskiego. Dopiero 28. miejsce w eliminacjach i koniec marzeń

Pływak MKP Szczecin Filip Zaborowski nie awansował do finału wyścigu na dystansie 400 metrów stylem dowolnym
22-letni podopieczny trenera Mirosława Drozda do Rio de Janeiro pojechał z marzeniami o pobiciu własnego rekordu życiowego (3:47,59) i zbliżeniu się do rekordu Polski seniorów na tym dystansie (3:45,71). Taki wynik miał pozwolić siódmemu zawodnikowi niedawnych mistrzostw Europy w Londynie powalczyć o awans do finału.

Olimpijski debiutant jednak rozczarował i eliminacyjny wyścig zakończył z czasem 3:49,84. W swojej grupie było dopiero siódmy. Zaborowski od początku odstawał od reszty stawki i przez prawie cały dystans był na ostatnim miejscu. Dopiero w samej końcówce udało mu się wyprzedzić Japończyka Naito Eharę.

Czas Polaka pozwolił mu zająć dopiero 28. miejsce w stawce 50 pływaków (do finału awansowała najlepsza ósemka). Niewiele lepiej poszło drugiemu z biało-czerwonych. Wojciech Wojdak popłynął o nieco ponad sekundę szybciej i był 23.

Nawet wyrównanie rekordu Polski nie dałoby jednak Zaborowskiemu awansu do finału. Poziom eliminacji był bardzo wysoki. Najlepiej popłynął Conor Dwyer z USA (3:43,42).