Raków ma swojego Dudka. Tomasz Loska zaczarował rywali

Pucharowe mecze z Wisłą Puławy i Chrobrym Głogów pokazały, że podstawowym bramkarzem Rakowa powinien być Tomasz Loska. 20-latek szczególnie zaimponował podczas serii rzutów karnych, kiedy "tańcząc i pajacując" w bramce wyprowadzał rywali z równowagi.
W spotkaniu z Chrobrym Loska najpierw obronił jeden rzut karny, a potem uderzona przez rywala piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką. W międzyczasie jedenastkę wykorzystał Łukasz Góra i Raków wywalczył awans do 1/16 Pucharu Polski. Loska tańczył w bramce, dekoncentrował rywali niczym Jerzy Dudek. Okazuje się, że przekonał go do tego trener bramkarzy Maciej Sikorski.

- Przed karnymi podszedłem do niego i powiedziałem, żeby próbował wyprowadzać rywali z równowagi. Namawiałem żeby tańczył, pajacował, czego bramkarzowi przecież nikt nie zabrania - mówi Sikorski. - U Jurka Dudka przyniosło to kiedyś efekt, a wcześniej w takim stylu bronił Bruce Grobbelaar (grający przez lata w Liverpoolu reprezentant Zimbabwe przyp. red.). Tomkowi też się udało. Gdyby nie obronił karnego, Rakowa w Pucharze Polski już by nie było...

Sikorski twierdzi, że Loska ma dość duży potencjał, ale poprzez grę w Rakowie bramkarzem może się dopiero stać. - Analizujemy jego grę i trzeba powiedzieć, że w pierwszym pucharowym meczu (z Wisłą Puławy przyp. red.) zagrał dobrze, ale stać go na jeszcze lepsze występy. Z Chrobrym było już dużo lepiej, chociaż także nie ustrzegł się błędów. Ale wiadomo, jest młody, brakuje mu doświadczenia, a nawet dojrzali bramkarze, z wieloletnim stażem i wieloma meczami o stawkę popełniają błędy. Tomek został obdarzony zaufaniem i ma grać najlepiej jak tylko potrafi - podsumowuje Sikorski.