Marek Papszun, trener Rakowa: Legii nie ma, ale nie mamy co narzekać

W losowaniu 1/16 Pucharu Polski Raków miał dużo szczęścia. Trafił na jeden z trzech zespołów z III ligi - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. - Będziemy faworytem, ale przed meczem jeszcze nikt nie wygrał - komentuje trener częstochowian Marek Papszun.
Marek Papszun i piłkarze chcieli się zmierzyć z rywalem z ekstraklasy, trener wskazywał konkretnie - na Legię Warszawa. Legii nie ma, ale są spore szanse na kolejny pucharowy sukces. Częstochowianie powinni sobie poradzić z III-ligowcem, chociaż trzeba wiedzieć, że KSZO słabym zespołem nie jest (w minionym sezonie w świętokrzysko-małopolskiej grupie zajął 2. miejsce), a będzie gospodarzem meczu. Jeżeli Raków pokona tę przeszkodę trafi na zwycięzcę meczu Rominta Gołdap/Arka Gdynia - Olimpia Zambrów. Jest więc duża szansa, że we wrześniu do Częstochowy przyjedzie beniaminek ekstraklasy. W kolejnym etapie na Raków może trafić na Śląsk Wrocław, Zagłębie Lubin, Sandecję Nowy Sącz trenera Radosława Mroczkowskiego bądź Bytovię Bytów.

- Legii nie ma, ale nie mamy co narzekać - komentuje wyniki losowania trener Papszun. - Na pewno łatwiej będzie przejść KSZO niż drużynę z ekstraklasy. Drabika generalnie też nie jest zła. Liczyliśmy na bardziej atrakcyjną, a mamy łatwiejszą. Tak jest przynajmniej w teorii.

Z KSZO Raków zagra we wtorek 9 lub środę 10 sierpnia. Prawdopodobny jest termin wtorkowy ponieważ na piątek 12 sierpnia Raków ma zaplanowany ligowy mecz - w Bełchatowie z GKS-em.