Wielki sukces polskich futbolistów: Panthers Wrocław mistrzami Europy! [ZDJĘCIA]

Panthers Wrocław zostali sensacyjnymi mistrzami Starego Kontynentu! Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska w finale Pucharu Europy pokonała włoski zespół Milano Seamen 40:37.
Wrocławscy futboliści w niedzielę przeszli do historii europejskiego futbolu amerykańskiego, pokonując w finale Pucharu Europy (odpowiednik piłkarskiej Ligi Mistrzów) Milano Seamen 40:37. Pierwsze dwie kwarty toczyły się pod dyktando wrocławskich Panter. Polski zespół imponował w każdym elemencie gry: ofensywie, rozegraniu i defensywie. Efekt świetnej dyspozycji ekipy Panthers był taki, że polski zespół schodził na przerwę, prowadząc aż 28:10.

W drugiej części spotkania do głosu zaczęli dochodzić rywale z Włoch. Zawodnicy z Mediolanu tylko w trzeciej kwarcie zdobyli aż 21 punktów, wrocławianie zaledwie siedem. W ostatniej części spotkania Panthers skupiali się już przede wszystkim na skutecznej defensywie. To dzięki niej potrafili utrzymać prowadzenie do końca spotkania, choć na cztery minuty przed końcem prowadzili już tylko 40:37. Ale mimo naporu przeciwnika zdołali zwyciężyć. MVP finału został wybrany rozgrywający Panter Steven White.

Wrocławian na trybunach starego stadionu piłkarskiego Śląska przy Oporowskiej dopingowało ok. 2 tys. widzów.

- Futbol amerykański jest super! Przyjechaliśmy na finał ze Stachowic. Namówił mnie brat. Muszę mu podziękować, bo ta dyscyplina sportu to super sprawa - emocjonował się pan Tomek. Zapytany, czy nie zostanie regularnym kibicem futbolu amerykańskiego z uśmiechem odparł: - Nie wiem, czy znajdę czas, aby stale jeździć do Wrocławia na mecze. Ale skoro Pantery to najlepsza drużyna w Europie, może za jakiś czas zostanie zorganizowany mecz z którąś z amerykańskich drużyn? Wtedy przyjadę na pewno!

Do stolicy Dolnego Śląska przybyła mała grupka kibiców z Włoch. Oni również żywiołowo wspierali swoich ulubieńców, ale nie byli w stanie przebić się przez głośne "Panthers" wykrzykiwane przez polskich sympatyków futbolu amerykańskiego.

Panthers do finału awansowali, pokonując w piątek w 1/2 rozgrywek austriacki Danube Dragons 49:34. Dużo mniej spektakularny był drugi półfinał tego dnia pomiędzy mediolańskim zespołem Seamen a tureckim Koc Rams. Tamto spotkanie zakończyło się zwycięstwem Włochów 17:14.

Przypomnijmy, że to drugi wielki sukces Panthers Wrocław w ostatnim czasie. Tydzień temu drużyna ze stolicy Dolnego Śląska wywalczyła mistrzostwo Polski.

Tegoroczna organizacja finału Pucharu Europy we Wrocławiu nie była przypadkiem. Impreza była pewnego rodzaju testem organizacyjnym przed startem igrzysk sportów nieolimpijskich, które odbędą się w przyszłym roku w stolicy Dolnego Śląska (od 20 do 30 lipca 2017 roku). Futbol amerykański będzie jedną z dyscyplin The World Games 2017.

Za rok o tej porze we Wrocławiu rywalizować będą cztery reprezentacje: Stanów Zjednoczonych, Japonii, Niemiec oraz Polski. Obsada będzie bardzo mocna, gdyż Niemcy są mistrzami Europy, a Japończycy - wicemistrzami świata. Areną futbolistów będzie już wtedy nie obiekt przy Oporowskiej, ale Stadion Olimpijski, który aktualnie przechodzi modernizację na tę imprezę.