Raków i Łukasz Góra triumfują. Teraz życzą sobie Legii Warszawa [ZDJĘCIA]

Raków nie był faworytem meczów z drużynami z I ligi, ale poradził sobie, najpierw z Wisłą Puławy, a teraz z Chrobrym Głogów. Tego drugiego rywala wyeliminował w sobotę po rzutach karnych, dzięki trafieniu Łukasza Góry, piłkarza, który wychował się w klubie z Limanowskiego.
Raków przegrywał do przerwy 0:1, ale gdy rozpoczynała się ostatnia minuta meczu prowadził 2:1. Rywale wyrównali w doliczanym czasie gry. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i o awansie decydowały rzuty karne. Częstochowianie zwyciężyli po siódmej serii. Łukasz Góra trafił wówczas do bramki rywali, Sebastian Bonecki strzelił nad poprzeczką i awans do 1/16 wywalczył Raków. Teraz może trafić m.in. na mistrza Polski Legię Warszawa.

- Trzeba mierzyć wysoko. Jeżeli mierzy się w gwiazdy, to może w tych chmurach się wyląduje - - mówi trener częstochowian Marek Papszun.