Michał Probierz: Pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę

- Ogólnie musimy ocenić mecz pozytywnie - mówi Michał Probierz, trener Jagiellonii, po wygranej 4:1 z Ruchem Chorzów
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- Chcieliśmy zacząć mecz tak, jak skończyliśmy w Warszawie i to nam się udało. Dobrze weszliśmy w to spotkanie i wyglądało to tak, że mamy mecz pod pełną kontrolą, że nic nam się nie może złego stać, a tymczasem popełniliśmy prosty błąd i straciliśmy bramkę, nieco lekceważąc końcówkę pierwszej połowy - mówił po sobotnim pojedynku Michał Probierz, trener Jagiellonii. - Plusem na pewno jest to, że po przerwie znów wyglądaliśmy tak, jak w pierwszych minutach. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Na pewno wielkim pozytywem jest dobre wejście do zespołu Maćka Górskiego. Mamy na pewno jeszcze dużo pracy, bo przez ostatnie pół godziny nie potrafiliśmy sobie stworzyć sytuacji w ataku pozycyjnym jak byśmy tego chcieli, ale ogólnie musimy ocenić mecz pozytywnie. Przygotowujemy się teraz do spotkania z Lechem. Chcemy kontynuować naszą dobrą grę. Mam nadzieję, że pomoże temu duża rywalizacja w zespole. Muszę pochwalić też zawodników, których z nami dziś nie było, a którzy solidnie trenują i napierają na resztę, bo dzięki temu sami siebie napędzają. Każdy z nich musi solidnie pracować po to, żeby w momencie otrzymania swojej szansy ją wykorzystał i już nie zszedł z boiska.

Szkoleniowiec pytany o dobrą grę w starciu z Ruchem Przemysława Frankowskiego odpowiedział: - Zawsze powtarzałem, że potrzebujemy zaufania trenerowi, który obserwuje drużynę i poszczególnych zawodników niemal codziennie. Jeżeli ktoś ma potencjał, to trzeba na niego postawić. Jestem jednak daleki od tego, żeby po jednym meczu go wychwalać. Potrzebujemy go takiego w każdym spotkaniu. Musi potwierdzić swoje umiejętności w dłuższym okresie czasu, a przy tym wprowadzać w życie kolejne elementy. Niech spokojnie pracuje, mam nadzieję, że będziemy mieli z niego duży pożytek.

Z kolei zapytany o Jonatana Strausa, który został zmieniony na początku drugiej połowy, stwierdził: - Na tej pozycji jest bardzo duża rywalizacja. Przed meczem zastanawialiśmy się na kogo postawić. W pierwszej połowie kilkukrotnie Mazek ogrywał go, stąd zaczęliśmy szukać rozwiązania prowadzącego do zamknięcia tej strony i to nam się udało. Góralskiego też zmieniliśmy dlatego, że dziś zakładaliśmy częstszą grę atakiem pozycyjnym. Mamy jeszcze wielu zawodników, jak Mystkowski czy Szymański, dzięki czemu możemy zaskakiwać rozwiązaniami taktycznymi, a którzy czekają na swoją szansę i palą się do gry.

Natomiast pytany o debiutującego w barwach Jagiellonii Dmytro Chomczenowskiego Michał Probierz odpowiedział: - Jego będzie można ocenić trochę później. On trenuje nieco inaczej, niż wszyscy. Przyszedł później długo nadrabiał zaległości trenując indywidualnie. Dopiero od kilku dni trenuje z zespołem.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl