Wisła Kraków zabiera nad morze 22 piłkarzy. "Będzie czas na integrację przy grillu czy piwie"

Piłkarze Wisły Kraków w czwartek wyruszają do Gdyni, gdzie w dzień później zagrają z Arką. Trener Dariusz Wdowczyk zabrał na wybrzeże 22 piłkarzy.
Najbliższe trzy spotkania krakowianie rozegrają na wyjeździe. Dwa w Trójmieście - w piątek z Arką i 30 lipca z Lechią Gdańsk. A że między jednym a drugim w Krakowie będą odbywać się Światowe Dni Młodzieży, Wisła zdecydowała się nie wracać na południe kraju. Tydzień przed meczem z Lechią piłkarze spędzą w Gniewinie. Zostaną zakwaterowani w ośrodku, w którym w czasie mistrzostw Europy w 2012 roku mieszkali reprezentanci Hiszpanii.

- Znam ten ośrodek z pracy w Pogoni Szczecin, warunki są bardzo dobre. Będziemy mogli pobyć razem, potrenować. Pewnie zrobimy sobie spotkanie integracyjne. Usiądziemy przy grillu czy piwie, nie ma z tym problemu - mówi Wdowczyk.

W czwartek jego piłkarze trenowali jeszcze w Myślenicach. Do Gdyni jadą pociągiem. - Cały sprzęt wyrusza autokarem. W pociągu będzie miejsce, by wstać i trochę się poruszać. Czeka nas jakieś 5-6 godzin podróży - opisuje.

Do wagonu wsiądzie 22 piłkarzy. Wśród nich Boban Jović, który z Arką nie zagra, ale trener liczy, że wykuruje się na mecz z Lechią. Do Gdyni jedzie także Łukasz Załuska, najnowszy nabytek klubu, i Krzysztof Mączyński. Reprezentant Polski dopiero wznowił treningi po urlopie po mistrzostwach Europy, ale będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Zabraknie jedynie kontuzjowanych: Krystiana Kujawy i Michała Buchalika.