Pucharowe emocje. Piłkarze Radomiaka kontra GKS Katowice

W piątek 22 lipca kibiców piłki nożnej w Radomiu czeka nie lada gratka. Na stadionie MOSiR -u przy ul. Narutowicza drugoligowy Radomiak Radom podejmie ekipę z zaplecza ekstraklasy, czyli GKS Katowice. Stawką konfrontacji będzie awans do kolejnej fazy rozgrywek o Puchar Polski.
Radosław Olchowski

Z punktu widzenia fanów futbolu w Radomiu mecz zapowiada się pasjonująco. Wszak nie często się zdarza, by Zieloni rywalizowali w meczu o stawkę z tak atrakcyjnym rywalem. Popularna "Gieksa" to kawał historii rodzimego futbolu. Zespół aktualnie szykuje się do rozgrywek I ligi, ma ambitne plany związane z awansem do elity. Drużynę ze stolicy Górnego Śląska prowadzi trener Jerzy Brzęczek, przed laty wielokrotny reprezentant Polski.

Mimo, że Radomiak zagra w roli gospodarza zawodów, to nie będzie faworytem do awansu. Rywal gra w wyższej klasie rozgrywkowej, przynajmniej na tą chwilę dysponuje teoretycznie silniejszym składem. Ale paradoksalnie może to być atutem Zielonych. Podopieczni trenera Wernera Liczki "mogą" (wygrać), tymczasem przeciwnikowi "wypada" (zwyciężyć).

Przed piątkowym spotkaniem kibicom w Radomiu należy się historyczne przypomnienie. Jak dotąd Radomiak cztery razy mierzył się z GKS-em Katowice. Po raz ostatni ponad 30 lat temu. 6 czerwca 1985 roku na stadionie przy ul. Struga 63 w meczu o punkty 26. kolejki ekstraklasy. Po raz pierwszy oba zespoły spotkały się ze sobą w sezonie 1974/1975. Radomiak po 22 latach wrócił wówczas do II ligi. Oba mecze zespół z Katowic, któremu niewiele zabrakło do awansu do I ligi rozstrzygnął na swoją korzyść, wygrywając jesienią na własnym boisku 4:0 i wiosną w Radomiu 1:0. Po spadku Radomiaka z II ligi drogi Zielonych i GKS-u rozeszły się na dekadę. Ponownie zeszły w sezonie 1984/1985 w najwyższej klasie rozgrywkowej. W Katowicach GKS wygrał 1:0, zaś w rewanżu, na stadionie przy ul. Struga radomianie pokonali rywala 2:0. Oba trafienia dla Zielonych zaliczył wówczas Mirosław Sajewicz.

GKS Katowice w sezonie 2016/2017 dysponuje szeroką kadrą. W jej składzie są znani ligowcy. Jak środkowy pomocnik Andrea Prokić. W kadrze trenera Brzęczka jest też piłkarz z radomską przeszłością. Od tego sezonu zawodnikiem katowickiego klubu jest pomocnik Bartłomiej Kalinkowski. To wychowanek Broni Radom, potem gracz Legii Warszawa i Wigier Suwałki.

Tymczasem w tygodniu poprzedzającym mecz 1/32 PP działacze Radomiaka sfinalizowali kolejny transfer "do klubu". Graczem radomskiego zespołu został Mateusz Stąporski. Jesienią ubiegłego roku był zawodnikiem rumuńskiego Gloria Buzau. Piłkarz, grający w linii pomocy ma też na swoim koncie 29 występów na boiskach ekstraklasy (w barwach ŁKS-u Łódź, Korony Kielce i Podbeskidzia Bielsko-Biała). Tymczasem po zwycięstwie ze Stalą Stalowa Wola w ramach rozgrywek o Puchar Polski w zespole Radomiaka nie ma żadnych urazów i bez wątpienia to najważniejsza informacja w perspektywie meczu pucharowego i startującego w ostatni weekend lipca nowego sezonu II ligi. Z drużyną trenują już Michał Grudniewski i Przemysław Śliwiński, dotąd narzekający na urazy.

Mecz PP pomiędzy Radomiakiem a GKS -em Katowice w piątek 22 lipca. Początek na stadionie przy ul. Narutowicza o godz. 18.30.