Lekkoatletyka przejmuje Bydgoszcz. Od wtorku MŚ [ZDJĘCIA]

We wtorek rozpoczynają się mistrzostwa świata do lat 20 w lekkiej atletyce. Przez sześć dni na stadionie Zawiszy rywalizować będzie ponad 1500 zawodniczek i zawodników.
To największa impreza sportowa odbywająca się w tym roku w Polsce. Od kilku dni do naszego miasta przybywali sportowcy, działacze i dziennikarze z całego świata. - W czasach gdy mamy do czynienia z okropnymi zamachami terorystycznymi chcemy pokazać, jak ważny jest sport - mówił na poniedziałkowej konferencji Jean Garcia, sekretarz generalnym Światowej Federacji Lekkiej Atletyki (IAAF).

Mistrzostwa świata w tej kategorii wiekowej po raz pierwszy odbyły się w 1986 roku w Atenach. Bydgoszcz w 2008 r. gościła już czołowych juniorów globu. - Wasze miasto jest jedynym w którym dwukrotnie gości młodych lekkoatletów. Dziękujemy Bydgoszczy, że podjęła się tego zadania - dodawał Garcia.

Zawody pierwotnie odbywać się miały w rosyjskim Kazaniu, jednak po wybuchu afery dopingowej i zawieszeniu Rosji w styczniu tego roku to Bydgoszcz otrzymała organizację.

- W tak krótkim czasie udało się wam wszystko przygotować. Myślę, że będą to jedne z najlepiej zorganizowanych mistrzostw do tej pory - dodawał sekretarz IAAF.

- Takie zaufanie to dla nas powód do dumy. Mamy w Bydgoszczy najlepszy stadion lekkoatletyczny w Polsce. Stawiamy na sport. Te mistrzostwa to dla nas wielkie święto - opowiadał prezydent Rafał Bruski.

Razem z nim na spotkaniu z dziennikarzami pojawiły się największe gwiazdy mistrzostw.

W tym gronie znalazło się dwoje Polaków - Ewa Swoboda i Konrad Bukowiecki.

Ten drugi w Bydgoszczy wystartuje w dwóch konkurencjach - pchnięciu kulą i rzucie dyskiem.

- Oczywiście najważniejsza jest kula. Dyskiem rzucam raczej dla zabawy - mówi Bukowiecki. I przyznaje do rozpoczynającej się właśnie imprezy podchodzi wyjątkowo zmobilizowany.

- W tym roku startowałem już w imprezach seniorskich. W halowych mistrzostwach świata i niedawnych mistrzostwach Europy w Amsterdamie byłem czwarty. Niewiele zabrakło do medalu. Jest we mnie taka sportowa złość, którą chcę wyładować w Bydgoszczy - dodaje.

Szansę na pierwszy medal nasz reprezentant będzie miał już dzisiaj. O 9.35 rozpoczną się eliminacje pchnięcia kulą, a o 20 finał.

Polacy liczą też na czołową sprinterkę świata w tej kategorii Ewę Swobodę. Nasza zawodniczka ma duże szanse nie tylko na awans do finału (odbędzie się w czwartek o 21.20), ale też na medal. Od zakończenia sezonu halowego przygotowywałam się do tej imprezy. Jestem dobrej myśli - mówi Swoboda. Najgroźniejszą rywalką Polki będzie Amerykanka Candace Hill, która przed rokiem w MŚ juniorów młodszych była bezkonkurencyjna w biegach na 100 i 200 m.

Spośród Polaków wśród kandydatów do medali obok Swobody i Bukowieckiego upatruje się jeszcze m.in. Szymona Mazura (pchnięcie kulą), Jakuba Andrzejczaka (skok w dal), Norberta Kobielskiego (skok wzwyż).

Kilkoro sportowców z Bydgoszczy przeniesie się do Rio de Janerio, gdzie wystartują w igrzyskach olimpijskich. Jednym z nich Australijczyk Kurtis Marschall, którego zobaczymy w konkursie skoku o tyczce. - To niesamowite przeżycie reprezentować swój kraj na tak wielkich zawodach - mówi.

Ogólnie przez sześć dni na bydgoskim stadionie wręczonych zostanie kilkadziesiąt kompletów medali. Sesje poranne (od wtorku do piątku) rozpoczynać się będą o 9.30, a popołudniowe o 18. W sobotę sesja popołudniowa rozpocznie się o 17, a w niedzielę w ostatni dzień zawodów rywalizacja rozpocznie się o 16.

Szczegółowy program zawodów tutaj