Po Zagłębiu: katastrofa Wierchowcowa, nieobecni skrzydłowi, najlepszy rezerwowy [OCENY WYBORCZEJ]

Nie tak miała wyglądać inauguracja sezonu w wykonaniu Korony. Podopieczni Tomasza Wilmana, po fatalnej grze, przegrali w Lubinie 0:4. Nasze oceny dla kieleckich piłkarzy po niedzielnym pojedynku.
Tradycyjnie w skali 1-10.

Michal Pesković (90) - 3

Wpuścił prawie wszystko, co mógł. Bez jakiejkolwiek błyskotliwej interwencji. Debiut jak z koszmarów.

Bartosz Rymaniak (90, Ż) - 3

Z całej linii defensywnej on ma na sumieniu najmniej. Ale statystyki są brutalne - zanotował aż 16 niecelnych podań...

Dmitrij Wierchowcow (45, Ż) - 1

Co prawda nie widzieliśmy go w akcji w poprzednich klubach, ale nie podejrzewamy, by kiedykolwiek mógł zagrać gorzej. Fatalne zachowanie niemal przy każdym golu dla Zagłębia.

Radek Dejmek (90) - 2

Spóźniony, źle ustawiony, za wolny dla rywali. Przynajmniej jedna bramka obciąża jego konto.

Ken Kallaste (90) - 2

Nie powinien był dopuścić do strzału Krzysztofa Piątka. W drugiej połowie kilka razy szarpnął skrzydłem, ale bez większych efektów.

Vladislavs Gabovs (90) - 2

Był wpisany do protokołu meczowego. Potem ślad po nim zaginął...

Rafał Grzelak (90) - 3

Niechcący wyszła mu "asysta" przy pierwszej bramce dla Zagłębia. A poza tym, jak to on - kilka bardzo prostych błędów, ale także niezła praca w destrukcji (31 odbiorów).

Mateusz Możdżeń (90) - 3

Spodziewaliśmy się po nim dużo więcej. A póki co, pozostaje tylko zatęsknić za "Jovą".

Nabil Aankour (90) - 4

Jeśli po pierwszej, kompromitującej, połowie musielibyśmy kogokolwiek wyróżnić, to byłby to Marokańczyk. Próbował, szarpał, ale, najzwyczajniej w świecie, nie miał z kim grać.

Sergij Pilipczuk (56) - 2

Patrz: Vladislavs Gabovs.

Łukasz Sekulski (90) - 4

Podobnie jak Aankour, przynajmniej próbował nieco zaniepokoić obrońców Zagłębia. Żadnej klarownej okazji podbramkowej z jego udziałem jednak nie odnotowaliśmy.

Djibril Pape Diaw (45) - 6

Trener Tomasz Wilman chyba już wie jak duży popełnił błąd sadzając Senegalczyka na ławce rezerwowych.

Vanja Marković (34) - 3

Na tle słabiutkich kolegów z drużyny i przy rozluźnionym rywalu, miał szansę się wykazać. Ale nie pokazał niczego szczególnego.

Michał Przybyła (22) - 4

Grał najkrócej, a był najbliżej zdobycia gola honorowego.