Radomiak odprawił Stal i ma awans w Pucharze Polski

W pierwszym po przerwie letniej meczu o stawkę piłkarze Radomiaka Radom uporali się ze Stalą Stalowa Wola. Zieloni wygrali 4:0, a stawką pojedynku był awans do kolejnej rundy Pucharu Polski na szczeblu centralnym.
Podopieczni trenera Wernera Liczki są po serii ciężkich treningów na zgrupowaniu w Czechach oraz zajęciach już na obiektach w Radomiu. Praca ma owocować przede wszystkim w rozgrywkach II ligi, która ruszy w ostatni weekend lipca. Ale już wcześniej ekipie ze Struga przyszło rywalizować w pojedynku o stawkę. Z ligowym rywalem - Stalą Stalowa Wola - radomianie zmierzyli się w rundzie wstępnej Pucharu Polski.

- Mecz w Pucharze Polski, podobnie jak każdy inny chcemy wygrać. Z takim nastawieniem przygotowujemy się do meczu ze Stalą. Bardzo zależy nam na zwycięstwie. Ten pojedynek traktujemy już jako jeden z generalnych sprawdzianów przed ligą. Mecz pucharowy jest tak samo dla nas ważny, dlatego damy z siebie wszystko. Jeśli chodzi o skład, to wyjdą na mecz ze Stalą wszyscy najlepsi piłkarze, których będę miał do dyspozycji - mówił przed spotkaniem szkoleniowiec Radomiaka.

Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego Jacka Małyszka z Lublina wiadomo było, że gospodarze zagrają bez Macieja Świdzikowskiego, Radosława Mikołajczaka, Michała Grudniewskiego, Mateusza Spychały, Adriana Szadego i Włodzimierza Putona. Puton zasiadł na ławce rezerwowych, zaś pozostali wymienieni gracze są na liście kontuzjowanych.

Tymczasem od pierwszej minuty sobotniej konfrontacji w barwach Radomiaka popisywał się pomocnik Matthieu Bemba, środkowy obrońca Piotr Gurzęda i napastnik Szymon Stanisławski. Dwaj pierwsi debiutowali w barwach radomian w oficjalnym meczu. Z kolei Stanisławski po rocznym pobycie w GKS Bełchatów wrócił do drużyny z miasta nad Mleczną. No i trzeba przyznać, że nowe nabytki ekipy trenera Liczki stanowili o sile zespołu miejscowych. Gurzęda nie przegrał ani jednego pojedynku w defensywie!, Bemba kreował grę w ataku, zaś popularny "Stasiek" w 24 minucie wręcz powinien trafić do siatki Stali. Sprytnym zagraniem popisał się wtedy Rossi Leandro, zaś Stanisławski z pola bramkowego celnie uderzył głową. Golkiper przyjezdnych, z trudem, ale wybronił strzał napastnika Zielonych. Oprócz tej sytuacji gospodarze stworzyli jeszcze kilka innych dogodnych do zdobycia gola okazji. Po jednej z nich (w 34 min.) do bramki Stalówki wcelował Maciej Filipowicz. Asystę zaliczył Dariusz Brągiel, który oszukał obrońców, po czym idealnie dograł do wbiegającego z głębi pola strzelca.

Rywale przed przerwą niczym szczególnym w ofensywie się nie wyróżnili. A i w obronie byli wolniejsi od miejscowych. W efekcie po półgodzinie aż trzech graczy Stali miało na koncie żółte kartki. Mimo to zawodnicy ze Stalowej Woli Stal mieli swoją szansę na wyrównanie. Sytuację sprowokował Bartosz Sulkowski, faulując przeciwnika tuż przed polem karnym. Na szczęście dla Radomiaka Michał Mistrzyk trafił w słupek.

Po zmianie stron trener Liczka wprowadził Karola Kucharskiego (w miejsce Bemby) oraz zdecydował się na roszadę w ustawieniu. Grający dotąd w obronie Chinonso Agu zajął miejsce defensywnego pomocnika.

Nie mający nic do stracenia goście zaatakowali ze zdwojoną energią i już w 53 min. byli o krok od doprowadzenia do remisu. Wybornej okazji nie wykorzystał jednak Adrian Gębalski, który z bliska strzelił ponad poprzeczką. To się zemściło, gdyż chwilę później Zieloni zaproponowali zabójczą kontrę. Leandro podciągnął z futbolówką pod pole karne Stali, po czym podał do wychodzącego na czystą pozycję Stanisławskiego. Snajper radomian wykorzystał okazję, uderzając obok bezradnego Bartosza Konckiego.

Ale to dla zespołu z Radomia było mało. Z każdą minutą gra zawodników Radomiaka była szybsza i co ważne skuteczna. Akcji na 3:0 nie powstydziłyby się wyżej notowane ekipy. Dawid Kwiek podał na lewe skrzydło do Leandro. Brazylijczyk z pierwszej piłki dograł wzdłuż pola bramkowego do Stanisławskiego, a ten wpakował ją do siatki. Koncert Radomiaka trwał w najlepsze. W efekcie, po kolejnej przemyślanej akcji i asyście Brągiela, na listę strzelców wpisał się Kwiek.

W kolejnej rundzie PP Radomiak zmierzy się z pierwszoligowym GKS -em Katowice. Spotkanie odbędzie się w piątek 22 lipca w Radomiu. Początek na stadionie MOSiR -u przy ul. Narutowicza o godz. 18.30.

Przypomnijmy, że jak dotąd największym osiągnięciem Radomiaka w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu centralnym jest dotarcie do 1/4 finału w sezonie 2006/2007. W ćwierćfinale Zieloni przegrali wówczas w dwumeczu z Cracovią Kraków.

Radomiak Radom - Stal Stalowa Wola 4:0 (1:0).

Bramki: Filipowicz (34.), Stanisławski (55., 69.), Kwiek (77.)

Radomiak: Banasiak - Agu, Kościelny, Gurzęda, Sulkowski (72. Janik), Gawron (64. Kwiek), Bemba (46. Kucharski), Filipowicz, Brągiel, Stanisławski, Leandro.

Stal: Konicki - Mistrzyk, Wrona, Wójcik, Argasiński, Gębalski, Stelmach, Zawierucha (81. Rogowski), Kolbusz, Adamski (87. Kozdra), Kołodziej.