Bardzo nerwowo w Piaście Gliwice. Odejście rozważa Zbigniew Kałuża, mający 26 procent akcji klubu

W piątek z Piasta Gliwice odszedł trener Radoslav Latal. Możliwe jednak, że to nie koniec pożegnań z wicemistrzem Polski.
Umowa Radoslava Latala została rozwiązana za porozumieniem stron, o co zresztą poprosił sam czeski trener. Czech długo przekonywał władze klubu, że wicemistrzostwo Polski może być dopiero początkiem sukcesów, ale tylko pod warunkiem wzmocnienia ofensywy zespołu. Innymi słowy - chciał iść za ciosem. Tymczasem Piast stracił dwa kluczowe ogniwa: Kamila Vacka i Martina Nespora. - Nie było tak, że żądałem sześciu zawodników. Zależało mi na trzech, którzy wypełniliby powstałe luki. Przede wszystkim chodziło o napastników - mówił jeszcze przed czwartkowym spotkaniem Ligi Europy z IFK Goeteborg. Od prezesa Adam Sarkowicza usłyszał, że klub woli stawiać na młodzież.

Odejście Latala wcale jednak nie musi oznaczać końca zamieszania przy Okrzei. Z naszych informacji - a mamy je z pewnego źródła - wynika bowiem, że bardzo poważnie rozstanie z klubem rozważa Zbigniew Kałuża, właściciel firmy KAR-TEL, posiadający 26 procent akcji Piasta. Byłby to swego rodzaju protest przeciwko rozstaniu z Latalem.