Jakub Miszczuk staje do walki z Kamilem Lechem i Wojciechem Skabą. "Nie czułem się wyobcowany"

- Ruch Chorzów to marka. Klub, który wypromował sporą ilość dobrych zawodników - mówi nowy bramkarz niebieskich, Jakub Miszczuk.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Chorzowski klub zakończył poszukiwania bramkarza. Miejsce, które zwolnił Matus Putnocky zajął Miszczuk - były zawodnik m. in. Lecha Poznań i Zagłębia Sosnowiec. - Trenowałem z drużyną dość długo, starałem się przekonać do siebie sztab szkoleniowy. Jak widać udało się i jestem dumny, że będę grał w klubie z tak wielkimi tradycjami i osiągnięciami - podkreśla Miszczuk, który związał się z Ruchem dwuletnim kontraktem.

- Moim celem jest przede wszystkim ciężka praca na treningach. Chciałbym też oczywiście zadebiutować w barwach niebieskich, ale nie osiągnę tego bez ciężkiego treningu. Stawianie sobie celów i praca zawsze muszą iść w parze - zaznacza nowy bramkarz chorzowian.

Miszczuk dobrze czuje się w nowym klubie. - Atmosfera jest bardzo fajna, wszyscy zawodnicy są przyjaźnie nastawieni, od przyjazdu ani razu nie czułem się wyobcowany, czy odosobniony. Z każdym można było porozmawiać. Dodatkowo znałem wcześniej Pawła Oleksego i Mateusza Cichockiego, bo razem graliśmy w jednym klubie, więc było mi dzięki temu trochę łatwiej. Atmosfera jest naprawdę bardzo dobra i myślę, że na boisku w sparingach było to widać. Nie w każdym osiągnęliśmy optymalny wynik, ale gra i komunikacja między zawodnikami jednak były na bardzo wysokim poziomie - mówi Miszczuk, który będzie walczył o miejsce w podstawowym składzie z Kamilem Lechem i Wojciechem Skabą.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Kto będzie wyżej w tabeli ekstraklasy na koniec następnego sezonu?