ME w Amsterdamie: Lisek poza podium, Zalewski nie wystartował w finale

To był dobry dzień dla polskiej lekkiej atletyki na mistrzostwach Europy w Amsterdamie, ale nieco gorszy dla zawodników z naszego regionu.
Najważniejszymi wydarzeniami dnia były złote medale Anity Włodarczyk w rzucie młotem oraz Roberta Sobery w skoku o tyczce.

W tej drugiej konkurencji w gronie faworytów wymieniany był również Piotr Lisek z OSOT-u Szczecin. Nasz zawodnik nieźle rozpoczął skakanie i bez większych problemów zaliczył wysokości 5.30 i 5.50. Nie był jednak w stanie przeskoczyć tyczki zawieszonej 10 centymetrów wyżej i rywalizację zakończył na czwartej pozycji. Razem z Belgiem Benem Broedersem.

Ta sztuka za pierwszym razem udała się natomiast Soberze, dlatego to wrocławianin cieszył się ze złota. Trzeci z Polaków Paweł Wojciechowski był siódmy, a zupełnie rozczarował najbardziej utytułowany Renaud Lavillenie. Skakanie rozpoczął dopiero od wysokości 5.75 i zaliczył trzy strącenia. Francuz zlekceważył trudne warunki pogodowe. W Amsterdamie mocno wiało.

Zalewski nie ryzykował

W piątek o medal miał walczyć również Krystian Zalewski. Zawodnik Barmina Goleniów z drugim czasem awansował do finału rywalizacji na 3000 metrów z przeszkodami.

Na starcie decydującego biegu go jednak zabrakło. W półfinale Zalewski nabawił się kontuzji łydki i biorąc pod uwagę jak niewiele czasu pozostało do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, nie warto było ryzykować.

Ennaoui w finale

W niedzielę o medal powalczy natomiast Sofia Ennaoui. Zawodniczka MKL Szczecin zajęła trzecie miejsce w eliminacjach biegu na 1500 m i jest jedną z faworytek. Poza nią w finale pobiegnie również Angelika Cichocka.

Początek niedzielnej walki o medale o godz. 17.45. Transmisja w Eurosporcie i TVP Sport.