Czesi i Szwedzi pokonani. Młodzi nafciarze są już w najlepszej ósemce

Szczypiorniści SKF Wisła Płock wciąż wygrywają w wielkim międzynarodowym turnieju Partille Cup w Szwecji. Nie przeszkadza im, że pojechali osłabieni brakiem aż sześciu graczy.
Od wtorku młodzi płoccy sportowcy walczą w największym turnieju dla dzieci I młodzieży na świecie. Ponad tysiąc drużyn w kategoriach od 10 do 21 lat walczy na 70 boiskach!

SKF Wisła występuje w rywalizacji do lat 16, wystartowało w niej aż 78 drużyn z 19 krajów. Płocczanie wygrali swoją grupę, pokonali zespoły ze Szwecji (dwa), Norwegii, Islandii oraz zremisowali z Chilijczykami. Dzięki temu w fazie pucharowej mieli wolny los w pierwszej rundzie. Czekali na zwycięzcę pojedynku zespołów z trzecich miejsc z innych grup: Dukli Praga i duńskiego AGF Arhus. Zespół ze stolicy Czech wygrał ten mecz 18:15.

Mecz z Duklą płocczanie zaczęli fatalnie, po czterech minutach było 0:3! Bramki Krystiana Matusiaka i Krzysztofa Młodziejewskiego poprawiły sytuację, a po 10 minutach młodzi nafciarze wyrównali na 5:5. Czesi byli równorzędnym rywalem, ale stopniowo to SKF powiększał przewagę. Czesi mieli problem ze sforsowaniem płockiej obrony, w drugiej połowie zdobyli zaledwie dwie bramki. SKF ostatecznie wygrał 14:8.

W walce o awans do czołowej ósemki rywalem SKF był zwycięzca meczu słynnego THW Kiel i szwedzkiej Eskilstuny Guif 2. Płocczanie chcieli zmierzyć się z Niemcami, ale okazało się, że THW Kiel nie miał nic do powiedzenia, uległ Szwedom aż 13:24.

SKF po zaciętym meczu pokonał Guif 2 - 14:12 - i w sobotę zagra w gronie ośmiu najlepszych drużyn z rocznika 2000.

- Nasz wyjazd na Partille Cup do końca stał pod dużym znakiem zapytania, ponieważ sześciu zawodników w tym samym czasie pojechało z reprezentacją Polski na mistrzostwa Europy w piłce ręcznej plażowej - tłumaczy Michał Królikowski, trener SKF. - Dlatego ci, którzy tu przyjechali, są bardzo zdeterminowani, wierzą w sukces. Nasz atut to gra w obronie, przykładamy do niej wielką wagę. I to właśnie obrona w największej mierze składa się na sukces.

Płocczanie nie popadają w hurraoptymizm, bo na tym etapie gra się już systemem pucharowym, chwila słabości oznacza odpadnięcie z zawodów, a mecze trwają tylko 2x15 minut. Na dodatek w walce o półfinał rywalem SKF będzie w sobotę bardzo mocna pierwsza drużyna Eskilstuny Guif. W najlepszej ósemce są Polacy, Niemcy, Duńczycy i pięć zespołów ze Szwecji.

Wyjazd SKF Wisła był możliwy dzięki finansowemu wsparciu Urzędu Miasta Płocka.

Na zdjęciu:

Stoją od lewej: trener Michał Królikowski, Igor Adamski, Mateusz Ziemiński, Krzysztof Młodziejewski, Wiktor Jankowski, Maciej Witkowski, Dawid Lemanowicz, Dominik Rychliński, Mateusz Truszkowski, Jakub Truszkowski, drugi trener Jarosław Stawicki. W bramkarskich bluzach - Jakub Więckowski i Krystian Matusiak