Nowoczesność i przeszłość. A w przyszłości? Euro U-21 i ME w karate

Krótka piłka. Felieton Wiesława Pawłata
Lublin wyrasta na miasto, które jeśli chodzi o infrastrukturę sportową naprawdę nie ma się czego wstydzić. Mamy jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą 50-metrową pływalnię w Europie, piękny stadion piłkarski - Arenę Lublin, hala na Globusie wprawdzie architektonicznym cudem nie jest, ale też jakoś daje radę, podobnie jak magiczna - szczególnie dla koszykarzy i koszykarek hala im. Zdzisława Niedzieli przy al. Zygmuntowskich. Ostatnio przechodziłem obok stadionu dawnego Startu - lekkoatletycznego i zauważyłem tam olbrzymią dziurę w ziemi, bo rozpoczęły się prace nad jego przebudową, a jestem przekonany, że wszystko tam będzie działało na najwyższym poziomie, bo pieczę nad tym, co się tam dzieje i będzie działo sprawuje znakomity niegdyś sprinter - srebrny medalista olimpijski, a dziś prezes Lubelskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki Leszek Dunecki.

Tak więc pod tym względem serce rośnie. Zresztą rozbudowa bazy sportowej i przychylność do sportu lubelskich władz jest zauważana w kraju i nie tylko, stąd nad Bystrzycą odbywa się coraz więcej zawodów najwyższej rangi, jak dla przykładu Euro U-21, druga co do ważności impreza piłkarska w Europie, której gospodarzami będziemy w przyszłym roku i w Lublinie odbędzie ceremonia otwarcia tej imprezy oraz zgra reprezentacja Polski. Odbędą się u nas także mistrzostwa Europy w karate tradycyjnym, że o imprezach typu mistrzostw kraju w różnych kategoriach wiekowych nawet nie wspomnę. Tak więc mam nadzieję, że jak baza już jest, lub wkrótce będzie na niezwykle wysokim poziomie, to i wyniki będą na miarę oczekiwań.

W tej sytuacji martwi mnie tylko postawa piłkarzy Motoru, którzy grają na przepięknym stadionie, ale kolejny sezon przyjdzie im spędzić w zaledwie trzeciej lidze.

I jeszcze jedno - nasze miasto ma bardzo bogatą sportową przeszłość. Niestety do tej pory zupełnie niewyeksponowaną. Najlepszym sposobem jej przybliżenia najmłodszym sympatykom sportu, a także przypomnienia tych osiągnięć tym trochę starszym, którzy na własne oczy to widzieli, a nawet sami brali w tych wydarzeniach udział, jest muzeum sportu. W mieście takiego przybytku nie mamy, ale na Arenie Lublin już niedługo powstanie Centrum Historii Sportu, gdzie będą zgromadzone eksponaty zarówno sprzed lat, jak i te najnowsze. Jak zapewniają jego twórcy, będzie to obowiązkowy punkt programu dla licznie odwiedzających stadion wycieczek szkolnych - świetny pomysł, nic tylko przyklasnąć, bo w przyszłym roku będziemy hucznie obchodzić 700-lecie istnienia Lublina - miasta, w historii którego sport także odegrał niepoślednią rolę.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU