Grand Slam. Łotysze wygrali w turnieju męskim

Para Aleksandrs Samoilovs/Janis Smedins zwyciężyła w kolejnej edycji Grand Slam Olsztyn 2016. W finale pokonali Brazylijski duet Alison/Bruso 2:0.
Niedziela była ostatnim dniem zmagań w turnieju męskim olsztyńskiego Grand Slamu. W walce o najwyższe laury pozostały dwie pary brazylijskie oraz po jednej z Łotwy oraz USA.

Zacięta rywalizacja w półfinałach

Pierwszy półfinał turnieju w stolicy Warmii i Mazur dostarczył kibicom sporo emocji. Łotysze wygralil po tie-breaku z Brazylijczykami Guto/Saymon 2:1. Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie, a oba duety wielokrotnie zmieniały się na prowadzeniu. Konfrontacja zakończyła się ostatecznie zwycięstwem Łotyszy, których żywiołowo dopingowali kibice z Łotwy.

Kilka minut później rozpoczął się drugi półfinał. Tym razem brazylijscy fani zgromadzeni na boisku centralnym mieli więcej powodów do radości. Alison i Bruno pokonali bowiem w trzech setach amerykańską parę Jacob Gibb/Casey Patterson. Warto podkreślić, że Brazylijczycy byli blisko porażki, bowiem w tie-breaku obronili trzy piłki meczowe.

Finał dla Europejczyków

W "małym finale" olsztyńskiego Grand Slam zmierzyły się Brazylijczycy Saymon/Guto oraz Amerykanie Gibb/Patterson. Mecz przebiegał pod dyktando reprezentantów z Ameryki Południowej, którzy niespodziewanie wygrali w dwóch setach. Co ciekawe, Saymon i Guto rozegrali największą liczbę spotkań podczas turnieju, bo o awans do głównej fazy zawodów musieli walczyć w kwalifikacjach.

W ostatnim meczu rozgrywek Łotysze pokonali mistrzów świata z Brazylii Alisona i Bruno. Początek pierwszej odsłony należał do Brazylijczyków, ale w końcówce partii Samoilovs i Smedins odrobili straty, by ostatecznie wygrać seta. Drugi set całkowicie ułożył się po myśli zawodników z Łotwy, dla których jest to drugie zwycięstwo w tym sezonie w zawodach tej rangi. - Trzeba przyznać, że źle zaczęliśmy to spotkanie - podkreślił potem Samoilovs. - Krótsze serwisy na Alisona okazały się skuteczne. Mieliśmy chwilę zwątpienia, lecz udało nam się przetrwać kryzys. Podczas jednej z przerw powiedzieliśmy sobie kilka ostrych słów, które podziałały. W drugim secie osiągnęliśmy sporą przewagę, której nie roztrwoniliśmy do samego końca.

Jeśli chodzi o biało-czerwonych, to fazy grupowej nie przebrnęli Michał Bryl/Kacper Kujawiak (25. miejsce), a w I rundzie odpadli natomiast Maciej Rudol/Maciej Kosiak (17. pozycja). Zmagania na 1/8 finałów zakończyli natomiast: Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel, Bartosz Łosiak/Piotr Kantor oraz Michał Kądzioła/Jakub Szałankiewicz.