O Zawiszy na sesji rady miasta. "Traktują nas jak debili"

Na sesji rady miasta prezydent Rafał Bruski pytany był o sprawę piłkarskiego Zawiszy. - Piłkarsko Bydgoszcz to spalona ziemia. Klub mógł iść razem z kibolami albo przeciwko nim - mówił.
O sytuacji w Zawiszy Bydgoszcz na bieżąco informujemy na twitterze @R_Jaskot i @WBorakiewicz.

W środę prezydent Rafał Bruski ogłosił powstanie MUKS CWZS Zawisza Bydgoszcz [CZYTAJ WIĘCEJ]. Nowy klub przejmie młodych piłkarzy. Jest szansa, że wystartuje w IV lidze. Wieczorem o sytuację spółki Bruskiego pytali radni.

- Prezes Artur Czarnecki traktuje nas nie tylko jak trzeci świat, ale jak debili. Wydaje mu się, że nie wiemy, co należało przedłożyć do komisji licencyjnej. Bydgoszczanie potrafią czytać i nie pozwolą sobie, żeby publicznie wciskać taką ciemnotę - mówił Jan Szopiński (SLD) cytując oświadczenie spółki w sprawie loga. WKS Zawisza S.A. wciąż twierdzi, że nie dostał licencji nie dlatego, że nie przedstawił raportu biegłego rewidenta, ale z powodu braku praw do herbu. "Wyborcza" jako pierwsza napisała, że raport nie istnieje i nigdy nie został zamówiony [CZYTAJ WIĘCEJ].

Rafał Bruski cytował protokół z sesji rady miasta z 2011 roku, gdy wszyscy radni zgodzili się na sprzedaż WKS Zawisza S.A. Radosławowi Osuchowi. - Po sukcesach, wszyscy uważaliśmy, że to dobra decyzja. Podkreślam, że decyzję ocenia się mając na uwadze, jaką wiedzę wtedy mieliśmy. Wtedy pan radny Tomasz Rega mówił, że SP akceptuje nowego właściciela - tłumaczył Bruski. Twierdzi, że w momencie sprzedaży spółki, wiedział, że to oznacza jej koniec. - Jeśli ktoś rozsądny kupiłby klub, chciałby rozmawiać z miastem. Ale dziwiłbym się, gdyby ktoś rozsądny jednak się pojawił. Piłkarsko ziemia jest spalona. Klub mógł iść razem z kibolami albo przeciwko nim - mówił Bruski.

Artur Czarnecki złożył deklarację, że zmiana barw klubowych przez młodych zawodników będzie przez niego akceptowana. - MUKS CWZS Zawisza, placówka bydgoskich szkół, daje gwarancje szkolenia.

- W piątek spółka ma podać wartość medialną spółki. To ma być ponad 100 mln zł, tyle zyskaliśmy na promocji. Mam taką ustną wiedzę - mówił Bruski. Chodzi o wartość usług promocyjnych przez 5 lat, liczonych jako ekwiwalent reklam, które teoretycznie miałaby wykupić.