Nocny Półmaraton Wrocław: Do zobaczenia na trasie

Amatorskie bieganie jest coraz bardziej popularne. W sobotę ulicami miasta rekordowe 10 tysięcy osób pobiegnie w Nocnym Półmaratonie Wrocław - wśród nich dziennikarze ?Wyborczej?.
W półmaratonie trzeba będzie przebiec nieco ponad 21 kilometrów. To dystans pozwalający zmierzyć się z własnymi słabościami, ale jednocześnie będący wyzwaniem dla amatorów, którzy przygodę z bieganiem rozpoczęli zaledwie na kilka miesięcy przed startem.

Udowadnia to nasz redakcyjny kolega Tomek Szuchta, który nigdy wcześniej nie biegał, a wiosną rozpoczął treningi, aby przygotować się do startu w półmaratonie. Dzięki regularnym treningom robi postępy i wystartuje w biegu.

Ja biegam amatorsko od lat - pokonywałam krótkie, mniej intensywne trasy. Jednak półgodzinny trucht po parku nie daje takiej dużej satysfakcji jak przebiegnięcie dłużej trasy. Dlatego też zdecydowałam się wystartować w Nocnym Półmaratonie Wrocław. Oprócz mnie i Tomka Szuchty na trasie półmaratonu stanie też nasza koleżanka redakcyjna Dorota Oczak.

W ostatnich latach amatorskie bieganie robi wśród Polaków furorę. W kraju organizuje się wiele zawodów, w których startują tysiące uczestników. Niezwykle popularne są biegi na 10 km - we Wrocławiu organizuje się ich kilka rocznie. Ostatnio taką imprezę przeprowadzono na płycie wrocławskiego lotniska.

Warto podkreślić, że wszystkie pakiety startowe na 4. PKO Nocny Półmaraton Wrocław zostały wyprzedane w nieco ponad trzy miesiące. Zainteresowanie było tak ogromne, że zwiększono limit startujących. W efekcie pobiegnie rekordowe 10 tys. zawodników (w zeszłym roku biegło 7,5 tys. osób).

W sumie na 4. PKO Nocny Półmaraton Wrocław zapisało się 2970 kobiet i 7030 mężczyzn aż z 28 krajów. Każdy, kto przekroczy linię mety, dostanie medal - wyjątkowy, bo w kształcie Narodowego Forum Muzyki. Ma to podkreślić wrocławski charakter zawodów.

MAPA PÓŁMARATONU WROCŁAW 2016. KLIKNIJ I POWIĘKSZ
ZOBACZ

Start oraz meta półmaratonu znajdują się na Stadionie Olimpijskim. Trasa biegu jest szybka i płaska - ma sprzyjać dobrym wynikom. Dlatego w biegu chętnie uczestniczą ci, którzy chcą poprawić rekordy życiowe.

Zazwyczaj w półmaratonie triumfowali Kenijczycy. W czołówce znajdują się też Etiopczycy. Jednak to zawodowcy, dlatego wprowadzono osobne klasyfikacje: dla najlepszej Polki, Polaka, dziennikarzy czy drużyn. Wyróżniony zostanie również najmłodszy i najstarszy biegacz.

Ale amatorzy biegania doceniają także inne aspekty startu. W tym roku organizatorzy półmaratonu - miasto Wrocław oraz Młodzieżowe Centrum Sportu - połączyli zawody z obchodami Europejskiej Stolicy Kultury. Dlatego biegnącym na trasie przygrywać będą kameralne zespoły muzyczne, a urząd wojewódzki rozświetli projekt P.I.W.O. Ci, którym na biciu rekordu nie zależy, mogą pobiec wraz z przewodnikiem w "grupie turystycznej".

Półmaratończycy mają też szansę pomóc 6-miesięcznej Oliwce, cierpiącej na złożoną wadę serca oraz niedorozwój tętnic płucnych. Wystarczy wziąć z biura zawodów kartkę na koszulkę "biegnę dla Oliwki" i przebiec z nią cały dystans, a Fundacja PKO BP przekaże darowiznę na operację dziewczynki.

Półmaraton to impreza nie tylko dla biegaczy. Wzdłuż trasy, z roku na rok coraz chętniej, ustawiają się tłumy, by dopingować i przybijać piątkę tym, którzy mierzą się z dystansem. "Dasz radę" - krzyczą i biją brawo. W zeszłym roku sama stałam wśród tłumu. W tym mam nadzieję, że dzięki jego energii dobiegnę do mety.

Półmaraton zaczyna się w sobotę o godz. 22. Ale już od godz. 20 zamknięte będą niektóre drogi, a tramwaje zmieniają trasy. Wyjątkowo w ten jeden wieczór ulice miasta będą należały do biegaczy. I mam nadzieje, że zniecierpliwieni kierowcy nie obrzucą nas niecenzuralnymi słowami.