Skra odniosła sukces, ale to czy zagra w III lidze wcale nie jest takie oczywiste

Robimy wszystko, żeby podołać wyzwaniu i przystąpić do rozgrywek w III lidze, ale w tej chwili nic jeszcze nie jest pewne - przyznaje prezes Artur Szymczyk.
Częstochowska Skra utrzymała się w reformowanej III lidze i możemy mówić o postępie sportowym zespołu. - Ja nawet do chłopaków

powiedziałem, że to jest jak awans - mówi trener Jakub Dziółka. - W końcu w III lidze będzie o połowę mniej zespołów niż do tej pory.

Rzeczywiście, w III lidze, od sezonu 2016/2017 będą cztery grupy, a nie jak do tej pory osiem. Sukces częstochowian jest tym cenniejszy, że w klubie postawiono dwa sezony temu na młodzież. Zawodnicy Skry to amatorzy, którzy nie utrzymują się z grania w piłkę, ale normalnie pracują lub uczą się, z klubu otrzymują tylko niewielkie premie. Trzeba też wspomnieć o sztabie szkoleniowym. Tu też w klubie stawiają na "młodzież", bo Jakub Dziółka to rocznik 1980, a pozostali szkoleniowcy są w podobnym wieku.

- Jeśli trafi się - tak jak my - na osoby ambitne, to procentuje - mówi prezes klubu Artur Szymczyk. - Tacy młodzi ludzie chcą pokazać, że warto było na nich stawiać, że nie są gorsi od innych.

Prezes przyznaje, że chciałby zatrzymać w klubie wszystkich, którzy przyczynili się do sukcesu. - Trenerzy i piłkarze się sprawdzili i na pewno dobrze byłoby, aby u nas zostali, ale wiadomo, że jakieś zmiany będą. Pokazali się z dobrej strony i już mają oferty z klubów gdzie dostaną stypendia. Połowa naszych zawodników ma propozycje z Karpat Krosno, gdzie zaproponowano im niewielkie, ale jednak stałe i pewne pieniądze. Wiadomo, że każdy chciałby mieć tę finansową pewność, móc się skupić na treningach i grze.

Pytanie, czy to co wystarczyło na trzecią ligę do tej pory, wystarczy na tę "zreformowaną". Mniej zespołów to automatycznie większe

makroregiony i przez to dalsze - bardziej kosztowne - wyjazdy i zapewne silniejsi rywale. Skrze przyjdzie grać z zespołami z Dolnego Śląska i z lubuskiego.

- Na razie robimy wszystko, żeby podołać wyzwaniu i przystąpić do rozgrywek w III lidze, ale w tej chwili nic jeszcze nie jest pewne -

przyznaje prezes Szymczyk.