Jakub Wachnik: Sezon w Belgii uważam za bardzo udany

Jakub Wachnik, przyjmujący Cerradu Czarnych Radom sezon ligowy 2015/2016 spędził na wypożyczeniu w ekstraklasie belgijskiej. Zawodnik przyznał, że gra w klubie Top Volley Carallant Antwerpia była dobrym wyborem.
Rozmowa z Jakubem Wachnikiem, przyjmującym Cerradu Czarnych

Radosław Olchowski: To był Twój pierwszy sezon gry w klubie zagranicznym. Jak go oceniasz ?

Jakub Wachnik: - Przede wszystkim uważam, że był to dobry wybór. Przenosiny do Antwerpii to była niewiadoma. Nowe otoczenie, nowi ludzie. Dodatkowo ten wyjazd pojawił się nagle. Ale podjąłem wyzwanie i tego nie żałuję. Zakończony sezon był dla mnie nowością, bo grałem w innej lidze, musiałem wszystko poznawać. Powiem tak: to wspaniałe doświadczenie sportowe i życiowe. Generalnie uważam, że to był bardzo udany dla mnie sezon.

Jak Antwerpii poszło w lidze i czy w klubie działacze są zadowoleni z wyniku?

- Awansowaliśmy do play - off i to był cel minimum. W Belgii w tej rundzie, systemem każdy z każdym, gra sześć najlepszych zespołów. Ostatecznie zajęliśmy 5. miejsce [w ekstraklasie belgijskiej rywalizowało dziesięć ekip - przyp. red.]. Dodam, że miejsce na podium przegraliśmy tylko jednym punktem. Klub przyjął wynik z zadowoleniem. Jeśli chodzi o mnie to cieszę się, że dużo grałem. Uważam, że zrobiłem kroczek w rozwoju. Dodam także, że omijały mnie kontuzje, a to ważne dla każdego sportowca.

PlusLiga i Liga Belgijska. Czy można je porównać?

- Oczywiście nasza ekstraklasa jest silniejsza. Przecież klasyfikowana jest jako jedna z najlepszych na świecie. To jednak nie znaczy, że w Belgii mecze stoją na słabym poziomie. Że tak nie jest pokazała runda play - off. Poziom sportowy większości meczów był wysoki. Ligę w Belgii można scharakteryzować w prosty sposób. Połowa zespołów, tych lepszych, to taki mocny środek tabeli PlusLigi. Zainteresowanie rozgrywkami jest spore, ale oczywiście nie ma takiej atmosfery i tak dużej widowni jak w Polsce.

Twój przyjazd do Radomia nie jest przypadkowy.

- Sezon się skończył, zatem odpoczywam, odwiedzam znajomych. Nie zapominam także o kondycji.

To oczywiste, ale nie unikniemy kwestii Twojej przynależności klubowej. Grałeś w Belgii, ale jesteś przecież zawodnikiem Cerradu Czarnych Radom. Masz ważny kontrakt z radomskim klubem.

- Rzeczywiście mój kontrakt z Czarnymi nadal obowiązuje. Ale od razu uprzedzę następnie pytanie. Na razie o swojej sportowej przyszłości nie mogę nic powiedzieć. Oczywiście jest kilka opcji, ale na razie brakuje konkretów. Po prostu jeszcze nie wiem, gdzie będę grał. Nie ukrywam, że istnieje możliwość mojego powrotu do Antwerpii. Na razie tyle w tym temacie. Jeśli chodzi o wyniki Czarnych w PlusLidze to 6. miejsce jest sporym sukcesem. Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić wszystkich kibiców sportu w Radomiu, a siatkówki w szczególności.