Wyroki za ustawianie meczów Motoru Lublin. Dziewięć osób skazanych

Sąd zakończył właśnie proces dziewięciu osób oskarżonych o ustawianie meczy Motoru Lublin. Po blisko siedmioletniej sądowej batalii wszyscy usłyszeli wyroki skazujące.
Wyrok zapadł w środę przed Sądem Rejonowym Lublin - Zachód. Byli sędziowie, działacze sportowi oraz trenerzy Motoru Lublin odpowiadali za zarzuty korupcyjne dotyczące kwoty ogółem ponad 70 tys. zł. "Mały Fryzjer" i inni Piłkarz Paweł Z. dostał sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 1,6 tys zł kary grzywny. W korupcyjną aferę zamieszani byli też Grzegorz K., Krzysztof G., Cezary S., Szymon Ś. Arkadiusz K., Piotr P. oraz Robert S. Skazano ich na kary od sześciu miesięcy do roku pozbawienia wolności, w zawieszeniu na dwa lata. Oprócz tego większość z nich ma dwuletni zakaz zajmowania stanowisk zw. z organizowaniem zawodów sportowych oraz uczestniczenia w nich. Ponadto muszą oni zapłacić ok.16 tys. zł. kary grzywny. O wiele surowszą karę usłyszał Andrzej B., pseudonim "Mały Fryzjer", były działacz PZPN, jeden z organizatorów procederu ustawiania meczy. Miał w nich pośredniczyć około 30 razy. Za każdym razem obiecywał łapówki od tysiąca do 8 tys. zł. B. dostał rok i sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na pięć lat, pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk zw. z organizacją zawodów sportowych i uczestniczenia w nich oraz 9 tys. zł. grzywny. Ustawiali mecze Przypomnijmy, że proceder ustawiania meczy dotyczył lat 2003 - 2005 i obejmował blisko 30 spotkań. Kiedy afera wyszła na jaw pod lupą śledczych znalazło się ponad 50 piłkarzy, trenerów, sędziów, obserwatorów i działaczy sportowych. Wśród nich był Roman D., były trener i dyrektor Motoru Lublin. We wrześniu 2009 roku sąd skazał go na 1,5 roku więzienia w zwieszeniu na trzy lata oraz 7 tys. zł kary grzywny. Mechanizm korupcyjny był bardzo prosty. Istotną rolę pełnił w niej Andrzej B., który miał kontakty w PZPN i widział, kto będzie sędziował poszczególne mecze, w których grał Motor. Ten informował o tym Romana D. który organizował pieniądze na łapówki. Pochodziły one z prywatnych pieniędzy lub części premii przeznaczonych dla piłkarzy klubu. Środowy wyrok jest nieprawomocny.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU