Wisła Kraków. Paweł Brożek może mieć kolejnego konkurenta

Mateusz Zachara może w ciągu najbliższych dni podpisać kontrakt z Wisłą Kraków. Blisko dołączenia do zespołu z Krakowa mają być też Adam Mójta i Roman Gergel.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

O zainteresowaniu Wisły Mójtą mówi się od kilku dni. Sam piłkarz przyznał, że ma ofertę z Reymonta, ale również z Cracovii i Pogoni Szczecin. Kontrakt obrońcy z Podbeskidziem Bielsko-Biała jest ważny jeszcze przez rok, ale po spadku drużyny z ekstraklasy Mójta jest zdecydowany na zmianę klubu. Ze znalezieniem pracodawcy problemów mieć nie powinien, bo w Bielsku-Białej był czołową postacią. Błyszczał zwłaszcza w ofensywie - w 31 meczach w ekstraklasie zdobył siedem bramek. Jego nowy klub najpierw musi dogadać się z Podbeskidziem.

Wisła po zakończeniu sezonu nie zakontraktowała jeszcze żadnego nowego piłkarza. - Nie powiem, na jakich pozycjach szukamy wzmocnień. Ale pewnie by się pan zdziwił - tak na pytania dziennikarzy o letnie transfery pod koniec sezonu odpowiadał trener Dariusz Wdowczyk. I kolejne nazwisko na liście życzeń Wisły rzeczywiście może zaskakiwać. Mimo że zimą do klubu trafili Krzysztof Drzazga i Zdenek Ondraszek, krakowianie są zainteresowani napastnikiem.

Zachara jest znany głównie z występów w Górniku Zabrze. Tam w 63 meczach w ekstraklasie strzelił 20 goli, czym zapracował na powołanie do reprezentacji Polski. Adam Nawałka dał mu szansę w czasie zgrupowania dla piłkarzy z polskiej ekstraklasy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 18 stycznia 2014 r. zadebiutował z Norwegią. Rok później przeniósł się do Chin, ale tamtejszej ligi nie podbił.

Na początku lutego przeszedł operację barku, a dwa miesiące później rozwiązał umowę z Henan Jianye. Teraz jest wolnym zawodnikiem i rozmawia z Wisłą. - Zainteresowanie jest, ale mamy jeszcze kilka dni do namysłu, którą z opcji wybrać. Więcej będzie można powiedzieć na początku przyszłego tygodnia - mówi Paweł Zimończyk, menedżer piłkarza.

Zachara ma bowiem propozycje również z innych polskich klubów.

Ostatnie miesiące nie były udane dla 26-letniego napastnika, ale wcześniej zdążył wyrobić sobie markę w ekstraklasie. - Jego atuty to przede wszystkim charakter i duże serce do gry, ale też wydolność. Ciężkiej pracy się nie boi, dlatego robi postępy. Jest piłkarzem inteligentnym taktycznie, potrafi szukać sobie miejsca na skrzydłach i ściągać tam obrońców. Problemy z formą miał tylko wtedy, gdy nie był w regularnym treningu - opisuje Ryszard Wieczorek, który trenował Zacharę w Górniku.

Ostatnio właśnie treningów piłkarzowi brakowało, bo przechodził rehabilitację. Zimończyk zapewnia jednak, że po urazie nie ma już śladu i były gracz Górnika jest już gotowy do typowo piłkarskich zajęć. Jeśli trafi do Krakowa, będzie miał jednak sporą konkurencję. Ondraszek zagrał wiosną we wszystkich meczach Wisły, a Brożek był jej najlepszym strzelcem. Może Zachara więc będzie alternatywą na skrzydło?

- Był pomysł, by tam grał, ale uważam go za zły. Na skrzydle traci na wartości. Najlepszy jest dla niego środek ataku, ewentualnie gra za napastnikiem. Mateusz jest zupełnie innym piłkarzem niż Ondraszek, bliżej mu do Brożka. Pytanie, jak będzie grać Wisła - jeśli będzie zespołem dominującym, Zacharze będzie łatwiej, bo w takim sposobie gry dobrze się odnajduje - podkreśla Wieczorek.

To jednak niejedyny gracz z przeszłością w Zabrzu, którym interesuje się Wisła. Na jej celowniku ma też być skrzydłowy Górnika Roman Gergel. Być może wpadł w oko krakowianom w czasie... ich meczów z zabrzanami - w tym roku strzelił Wiśle dwa gole. Transfer Słowaka może być jednak trudniejszy niż sprowadzenie Zachary, bo kontrakt z Górnikiem obowiązuje jeszcze przez dwa lata i trzeba będzie za niego zapłacić. W dodatku w kolejce po niego stoją inne kluby - ostatnio był łączony również ze Śląskiem Wrocław. Warto dodać, że wśród kandydatów do gry przy Reymonta wymieniany był również Adam Danch, czyli... kolejny gracz Górnika.

Wciąż nie wiadomo natomiast, czy w przyszłym sezonie w Krakowie grać będzie Rafał Wolski. Wisła miała prawo pierwokupu piłkarza do 15 maja. Nie skorzystała z niego, podjęła jednak negocjacje z Fiorentiną. Sprawa miała się rozstrzygnąć do końca miesiąca, nadal brak jednak informacji o dalszych losach pomocnika.