Prezes Wisły Płock: Reca? Nie sprzedamy go za czapkę gruszek

Piłkarze z Płocka myślami są już w ekstraklasie, która staruje 16 lipca. Ale w niedzielę czeka ich jeszcze ostatnia kolejka pierwszej ligi. Na mecz do Katowic kibice wybierają się specjalnym pociągiem.
W przedostatniej kolejce Wisła, mająca już wraz z Arką Gdynia zapewniony awans, zagrała na własnym boisku z Wigrami Suwałki. Po przeciętnym meczu padł bezbramkowy remis. Trener Marcin Kaczmarek dał pograć kilku zmiennikom. W bramce zadebiutował Mateusz Kryczka, 90 minut zagrali Emil Drozdowicz i Piotr Mroziński, 75 minut - Wojciech Łuczak, a 65 - Dominik Kun.

- Pamiętajmy, że mecz był po fecie z okazji awansu do ekstraklasy, nie było już ogromnej koncentracji, spadło napięcie. Ale pozytywnie oceniam postawę zmienników, choć mecz był dość słaby - przyznał Jacek Kruszewski, prezes Wisły. - Piłkarze byli myślami trochę na wakacjach, ale walczyli o zwycięstwo, bo daje ono regulaminową premię.

Prezes płockiego klubu za udany uznał występ młodego bramkarza: - Bardzo dobrze grał nogami, zaprezentował pewny chwyt, potwierdził to, co widzimy podczas treningów - zaznaczył Kruszewski. - To perspektywiczny bramkarz. Pozostali zmiennicy także pokazali się z dobrej strony.

W niedzielę 5 czerwca o godz. 15 nafciarze zagrają z GKS w Katowicach. Wisła chciała, by ten mecz - niemający już żadnego znaczenia dla układu tabeli pod kątem awansu czy spadku - odbył się wcześniej, np. w sobotę.

- Dla nas nawet jeden dzień robi różnicę, bo przecież ekstraklasa rusza już 16 lipca, zostało bardzo mało czasu. Ale związek się nie zgodził, argumentując to przepisami, w ostatniej kolejce wszystkie mecze muszą być rozegrane równocześnie - rozkłada ręce Kruszewski.

Na zakończenie ligi do Katowic sympatycy Wisły wybierają się specjalnym pociągiem, został już zamówiony. Zapisy prowadzi Stowarzyszenie Sympatyków Klubu Wisła Płock. Koszt wyjazdu wraz z biletem na mecz i niespodzianką wynosi 60 zł.

Po tym spotkaniu nafciarze rozjadą się na urlopy. Wrócą na trening do Płocka 16 czerwca, po tygodniu mają w planie 10-dniowy obóz w Grodzisku Wielkopolskim. Tam zagrają trzy sparingi - z Lechem Poznań, Zagłębiem Lubin i prawdopodobnie Pogonią Szczecin. Po powrocie ćwiczyć będą w Płocku do inauguracji rozgrywek.

- Cały czas pracujemy nad transferami. Wymagania polskich graczy często przekraczają nasze możliwości, więc prowadzimy rozmowy także z agentami zagranicznych piłkarzy - mówi Kruszewski. - Właśnie wysyłam ofertę do agenta znanego napastnika, wycenianego na milion euro.

Spore zainteresowanie jest też kilkoma graczami Wisły. - Największe Arkadiuszem Recą, odrzuciliśmy już zdecydowanie zbyt niską ofertę Cracovii. Reca ma jeszcze dwuletni kontrakt, ale gdyby pojawiła się jakaś wyjątkowo korzystna oferta - zarówno dla klubu, jak i dla piłkarza - to będziemy musieli się nad nią zastanowić. Ale musiałaby być naprawdę dobra, za czapkę gruszek go nie sprzedamy - podkreśla prezes Wisły.