Wrocławski milioner kupi piłkarski Śląsk? Trwają rozmowy dotyczące transakcji

Władze Wrocławia chcą sprzedać piłkarski Śląsk Markowi Majewskiemu - milionerowi, właścicielowi firmy Neonet.
Negocjacje w sprawie sprzedaży Śląska właścicielowi firmy Neonet prowadzone są w ścisłej tajemnicy od kilku tygodni. Informację tę potwierdziliśmy w dwóch niezależnych, wiarygodnych źródłach.

Wrocławianin Marek Majewski jest jednym z najbogatszych Polaków. W rankingu Forbsa za 2015 rok plasuje się na 38 miejscu. Jego majątek wyceniany jest na około 620 mln zł.

Majewski - tajemniczy milioner

Neonet to ogólnopolska sieć ponad 500 sklepów mająca w ofercie sprzęt RTV i AGD (w internecie - NEO24.pl.), telefony komórkowe; sprzęt oraz akcesoria fotograficzne, zmechanizowany sprzęt gospodarstwa domowego. Firma ma siedzibę we Wrocławiu.

Roczne przychody spółki Neonet SA ze sprzedaży sięgają około 2,7 mld złotych (stan na koniec marca 2014 roku). Majewski jest również większościowym udziałowcem spółki Polmer, producenta elementów z tworzyw sztucznych oraz dewelopera Dewelopart Fidelis. Marek Majewski praktycznie nie udziela się publicznie. Wiemy jednak, że jest fanem piłki nożnej i Śląska Wrocław.

Jednak na tym etapie rozmów ciężko jest przewidzieć, czy i kiedy transakcja zostanie sfinalizowana.

Miasto dyktuje warunki

Miasto może prowadzić negocjacje w sprawie sprzedaży Śląska, gdyż od początku maja ponownie stało się większościowym akcjonariuszem piłkarskiej spółki. Było to możliwe dzięki temu, że magistrat zamienił część pożyczki udzielonej Śląskowi na właśnie na akcje.

Na początku maja - podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy - zdecydowano, że 6 mln zł pożyczki udzielonej w 2012 roku przez gminę klubowi, zostanie zamienione na akcje. Dzięki temu miejskie udziały w Śląsku wzrosły z niecałych 49 procent do 54,46 proc. Ale faktycznie miasto kontroluje około 70 procent akcji Śląska i co najmniej taki pakiet będzie mógł kupić nowy inwestor.

To efekt transakcji do jakiej doszło pod koniec kwietnia. Wówczas jeden z udziałowców Śląska Marek Nowara z PB Inter-System S.A. odsprzedał 17 procent akcji Śląska Iliasowi Filippidisowi, biznesmenowi greckiego pochodzenia. Filippidis ma bardzo dobre relacje z magistratem i raczej nie będzie sprzeciwiał się sprzedaży swoich akcji nowemu inwestorowi.

Pomysł z wprowadzeniem Filippidisa do Śląska też był jednym z elementów większego planu, czyli odsprzedania klubu zupełnie innemu kontrahentowi.

Jednak urząd miejski nie potwierdza, że prowadzi rozmowy w sprawie sprzedaży klubu. Arkadiusz Filipowski, rzecznik prasowy miasta w przesłanym oświadczeniu napisał: "Urząd Miejski we Wrocławiu nie prowadzi (a tym bardziej od kilku tygodni) żadnych ściśle tajnych rozmów z właścicielem firmy Neonet w sprawie sprzedaży akcji klubu piłkarskiego Śląsk Wrocław. Trudno komentować i odnosić się do zdarzeń sugerowanych przez pana, bo nie miały one miejsca."

Co zrobi Konsorcjum?

Pozostałe około 30 procent akcji Śląska należy do Stanisława Hana (Hasco-Lek) oraz Rafała Holanowskiego (Supra Invest). Są oni współwłaścicielami Wrocławskiego Konsorcjum Sportowego, które jeszcze do niedawna miało odkupić akcje gminy i przejąć cały Śląsk. Jednak w kwietniu właściciele Konsorcjum wycofali się ze swoich planów. Na razie nie wiadomo, czy Han i Holanowski będą chcieli sprzedać swoje akcje Śląska.

Przypomnijmy, że prezydent Rafał Dutkiewicz już dawno zapowiedział, że miasto chce ograniczyć finansowanie Śląska z publicznych pieniędzy i sprzedać klub wiarygodnemu inwestorowi. W 2016 roku gmina Wrocław ma przekazać do Śląska 3 mln zł.



Kto wygra Euro 2016? [SPRAWDŹ SAM!]