Polonia Bytom. Na większym luzie, ofensywnie, ale bez gola

Bytomianie, którzy tydzień temu zapewnili sobie utrzymanie, przegrali na wyjeździe z Radomiakiem.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

- Był to nasz pierwszy mecz, w którym mogliśmy pozwolić sobie na większy luz. Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, z większym zaangażowaniem w ofensywie - mówił Ireneusz Kościelniak, trener Polonii. I tak - szczególnie na początku - było, bo to właśnie bytomianie jako pierwsi stworzyli dobre sytuacje. Najpierw, po akcji lewą stroną boiska, piłkę do Patryka Stefańskiego dograł Kamil Zalewski, a ten pierwszy uderzył mocno, jednak trafił futbolówką w słupek. Kilka chwil później Stefański ponownie stanął przed szansą zdobycia bramki, ale jego uderzenie głową z pięciu metrów poszybowało tuż ponad poprzeczką bramki Adriana Szadego.

Wkrótce z gola cieszyli się jednak podopieczni Wernera Liczki. Kilku zawodników śląskiej drużyny w polu karnym wymanewrował Leandro i podał piłkę do Kamila Cupriaka. Ten natychmiast strzelił z półwoleja i obok słupka trafił do bramki Adriana Olszewskiego.

To był praktycznie koniec emocji związanych z sytuacjami podbramkowymi w pierwszej części. Na następny celny strzał kibice czekali do 43. minuty, kiedy to potężnie uderzył z rzutu wolnego Leandro, ale trafił w sam środek bramki Olszewskiego i golkiper nie miał problemów ze złapaniem piłki.

Do momentu kiedy arbiter zarządził przerwę techniczną na uzupełnienie płynów (67. minuta), obie drużyny toczyły wyrównany bój, głównie w środkowej strefie boiska. Zarówno Szady jak i Olszewski, w tym okresie nie musieli interweniować.

Dopiero w 71. minucie strzał wprowadzonego po przerwie Jakuba Cieciury, spowodował wśród kibiców okrzyk radości, ale jak się okazało futbolówka uderzona z rzutu wolnego o centymetry przeleciała ponad poprzeczką.

Na kwadrans przed końcem gry trener Liczka wprowadził na boisko Krzysztofa Ropskiego, który zastąpił walczącego, ale mało skutecznego Leandro. Zmiana niewiele wniosła, ale i obraz gry się nie zmienił i drugiej połowie kibice praktycznie nie doczekali się żadnego celnego strzału na bramkę. Ten jedyny, miał miejsce w już doliczonym czasie gry kiedy Ropski dośrodkował piłkę do Cieciury a jego uderzenie z 10 metrów na rzut rożny sparował Olszewski.

Radomiak Radom - Polonia Bytom 1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Cupriak (19.)

Polonia: Olszewski - Jurek, Słodowy, Szal, Rylukowski - Krysian, Kowalczyk, Zalewski (46. Grube), Lachowski, Stefański Ż - Zieliński (59. Pączko).

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Kto będzie wyżej w tabeli ekstraklasy na koniec następnego sezonu?
Więcej o: