Mimo porażki Warmia wygrywa pierwszy etap baraży

W rewanżowym spotkaniu pierwszego etapu barażów o ekstraklasę, Warmia Traveland przegrała na wyjeździe z Ostrovią Ostrów Wielkopolski 34:28. W dwumeczu lepsi okazali się jednak olsztynianie i to oni przechodzą do kolejnego etapu rozgrywek.
Awans do drugiej fazy wywalczyła ta drużyna, która miała lepszy bilans bramkowy w dwumeczu. W pierwszym Warmia wygrała 38:27. Olsztynianie w rewanżu nie mieli jednak łatwego zadania, aby obronić tę zaliczkę, bowiem do Ostrowa Wielkopolskiego pojechali bez kontuzjowanych Piotra Deptuły, Szymona Hegiera oraz Michała Krawczyka.

Ostrovia dyktuje warunki na parkiecie

Od początku środowego spotkania na parkiecie przeważał zespół gospodarzy, który robił wszystko, by odrobić stratę aż 11 bramek z pierwszego meczu. Skuteczni w ataku byli Mariusz Kuśmieczyk oraz Krzysztof Łyżwa. Dzięki nim ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego już po kilku minutach prowadziła 5:2 i konsekwentnie powiększała swoją przewagę.

Dopiero pod koniec pierwszej części gry olsztynianie zaczęli skuteczniej grać w ofensywie. Po trafieniach Marcina Malewskiego oraz Radosława Dzieniszewskiego oba zespoły schodziły na przerwę co prawda przy prowadzeniu gospodarzy, lecz już tylko 14:12.

- Początek meczu w naszym wykonaniu był dość słaby, bowiem warunki panujące na hali były bardzo ciężkie - przyznaje Daniel Żółtak, obrotowy Warmii Olsztyn. - Było bardzo gorąco, a ponadto brak trzech podstawowych zawodników w pewnym stopniu miał wpływ na naszą dyspozycję. Z każdą minutą graliśmy jednak coraz lepiej, przez co udało się nam zniwelować straty.

Mimo porażki, Warmia gra dalej

W drugiej części gry olsztynianie, którzy bronili rezultatu z pierwszego meczu, za wszelką cenę starali się, by rywal nie miał zbyt dużej przewagi bramkowej. Duża w tym zasługa Mateusza Gawrysia w bramce oraz Marcina Malewskiego w ataku.

Ostrowianie, którzy w ostatnich minutach meczu opadli z sił, nie byli już tak aktywni jak w pierwszych minutach spotkania. Warmiacy po skutecznych kontratakach zdobywali bramki, lecz ani razu nie wyszli na prowadzenie. Ostatecznie konfrontacja zakończyła się zwycięstwem Ostrovii 34:28, co znaczy, że w dwumeczu lepsza okazała się Warmia Traveland (66:61).

- Staraliśmy się kontrolować wynik, bowiem wiedzieliśmy, ile potrzebujemy bramek do awansu - podkreśla obrotowy Warmii. - Mieliśmy sporą zaliczkę z pierwszego meczu, dlatego w pewnych momentach zwalnialiśmy tempo naszej gry. Spokojnie rozgrywaliśmy akcję, ponieważ mając w głowie kolejny już, niedzielny mecz, chcieliśmy bez szaleństwa oraz zbędnych kontuzji dowieźć przewagę do końca.

W drugim etapie baraży, olsztynianie zmierzą się z ekstraklasową Pogonią Szczecin. Pierwsze spotkanie już w niedzielę w hali Urania (godz. 18), a rewanż został zaplanowany na 1 czerwca w Szczecinie.

Ostrovia Ostrów Wielkopolski - Warmia Traveland Olsztyn 34:28 (14:12)

Ostrovia: Adamczyk, Foluszny - Łyżwa 10, Kuśmieczyk 8, Tomczak 3, Wojciechowski 3, Klara 3, Staniek 3, Krzywda 2, Stempniak 1, Piosik 1.

Kary: 18 min

Warmia: Gawryś, Zakreta - Malewski 9, Kopyciński 5, Dzieniszewski 4, Królik 2, Sikorski 2, Paweł Deptuła 2, Żółtak 2, Droździk 1, Koledziński 1 oraz Kondracki.

Kary: 12 min.