Sport.pl

Legia Warszawa - Lech Poznań. Juniorzy walczą o finał CLJ i Ligę Mistrzów

Lech Poznań zagra w środę w Warszawie z Legią pierwszy mecz półfinału Centralnej Ligi Juniorów. Zwycięzca całego cyklu zdobędzie mistrzostwo Polski i wywalczy prawo gry w młodzieżowej Lidze Mistrzów. Oba półfinałowe spotkania pokaże na żywo Lech TV.


Po tym jak pierwszy zespół Kolejorza zajął dopiero siódme miejsce w ekstraklasie i przegrał finał Pucharu Polski, start drużyny juniorów w Lidze Młodzieżowej UEFA to dla Lecha jedyna szansa na europejskie puchary w przyszłym sezonie. - Możliwość rywalizacji z innymi klubami w Europie to na pewno wartość dodana. Dają chłopcom kolejne doświadczenia, których bardzo potrzebują - mówi trener juniorów Lecha Poznań Wojciech Tomaszewski.

Jego zespół w imponującym stylu wygrał grupę zachodnią CLJ (23 zwycięstwa w 30 meczach, tylko jedna porażka) i teraz zmierzy się z Legią Warszawa, która w grupie wschodniej została wyprzedzona przez Jagiellonię Białystok. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane w środę o godz. 17 na stadionie przy Łazienkowskiej, a rewanż w niedzielę we Wronkach. Zwycięzcy awansują do finału. Mistrz Polski będzie znany jeszcze przed Euro.

Lech jest uważany za faworyta, co przyznaje nawet trener młodych legionistów Piotr Kobierecki. Wojciech Tomaszewski: - Nie czujemy się faworytami, a trener Legii próbuje zmniejszyć presję, która jest na jego zawodnikach. To Legia broni tytułu [rok temu w finale pokonała Lecha], więc takie wypowiedzi to próba zdjęcia odpowiedzialności z drużyny, na wypadek gdyby tym razem jej się nie udało. Na pewno nie uśpi to naszej czujności.

Oba kluby mają już za sobą przedmeczowe starcie. Legia chciała przesunąć terminy meczów, bo część jej piłkarzy walczy w tym czasie z zespołem rezerw o awans do II ligi. Lech się nie zgodził, bo zmiana zaburzyłaby przygotowania do półfinału i ewentualnego finału.

W poznańskim klubie nie ma też parcia na sukces za wszelką cenę. Gwiazdą zespołu juniorów byłby z pewnością Kamil Jóźwiak, ale młody skrzydłowy jest już graczem pierwszej drużyny i podobnie jak Robert Gumny o medale CLJ nie będzie walczył.

Więcej o: