Sport.pl

Brosz o zwolnieniu dla "Wyborczej": Moja wizja nie pokrywała się z wizją prezesa

- Liczyłem na propozycję działaczy z Korony. Szkoda, że nie dostałem szansy, bo mogliśmy zbudować wielki zespół w Kielcach - mówi Marcin Brosz w rozmowie z portalem kielce.sport.pl.
Brosz po bardzo dobrym roku w Kielcach, okraszonym dwunastym miejsce w ekstraklasie nie otrzymał propozycję przedłużenia kontraktu. 43-letni szkoleniowiec jest rozczarowany faktem, że nie dostał szansy. - Cały czas powtarzałem, że Korona miała pierwszeństwo w rozmowach ze mną. Nie inne kluby, o których się mówi w mediach. Nie brałem pod uwagę innych ofert, bo myślałem, że moja praca w Kielcach zostanie doceniona. Rzeczywistość okazała się inna. Szkoda, że nie dostałem szansy - mówi Marcin Brosz. Dlaczego tak się stało? Jak prezes Marek Paprocki argumentował swoją decyzję? - Zadałem takie pytanie prezesowi, ale nie uzyskałem odpowiedzi - podkreśla Brosz.

Przyznaje również, że miał plan na zbudowanie lepszej drużyny. - Przedstawiłem plan na Koronę patrząc na aktualną sytuację finansowo - organizacyjną. Główną jej bazą miał być zespół, który osiągnął dwunaste miejsce w lidze. Jestem przekonany, że można było zbudować bardzo silny klub w Kielcach. Widziałem możliwość dalszego rozwoju - dodaje były szkoleniowiec Korony.

Okres pracy w stolicy świętokrzyskiego wspomina w samych superlatywach. - Cały rok był dla nas bardzo udany. Atmosfera w szatni była super, tworzyliśmy kolektyw. Świetnie mi się w Kielcach pracowało, ciężko praktycznie mi znaleźć jakieś minusy. Cieszę się również, że zespół był akceptowany przez kibiców. Nawet po nieudanych meczach, jak szliśmy na trening, to słyszeliśmy ciepłe słowa od kibiców. Bardzo motywowały nas do pracy - opowiada Marcin Brosz.

Pod jego wodzą Korona do ostatniej kolejki rundy zasadniczej walczyła o awans do grupy mistrzowskiej. A potem pewnie utrzymała się w lidze. - Ale nie tylko! Pokonaliśmy na wyjeździe mistrza - Legię Warszawa i wicemistrza Polski - Piasta Gliwice. Po meczach z Lechią Gdańsk czy Wisłą Kraków u siebie zebraliśmy wiele pochwał. Po raz pierwszy w historii klubu pokonaliśmy w ekstraklasie Zagłębie Lubin. Nie można również zapomnieć o wspaniałej serii dwunastu meczów bez porażki. Bardzo dziękuje kibicom za ten rok, za współpracę i życzę Koronie wszystkiego dobrego - zaznacza Brosz.

Więcej o: