Memoriał Huberta Wagnera. Bartosz Kurek prowadzi Polskę do zwycięstwa

Drugi dzień Memoriału Huberta Wagnera udany dla biało-czerwonych. Polacy wygrali w Tauron Arenie Kraków z Belgią 3:1, a do zwycięstwa poprowadził ich Bartosz Kurek. Atakujący zdobył aż 17 punktów.
Facebook? » | A może Twitter? »


Dzień po porażce z Bułgarią Polacy rozpoczęli od... przejażdżki sportowymi samochodami. Wybrani przez kibiców siatkarze zasiedli za kierownicą kilku porsche oraz mercedesa i przejechali kolumną po Krakowie. Byli m.in. na Rynku Głównym i pod Tauron Areną Kraków.

Wieczorem wrócili do hali na mecz z Belgią. Podobnie jak dzień wcześniej, spotkanie znów rozpoczęło się z opóźnieniem. Tym razem winni nie byli Belgowie - we wtorek zapomnieli koszulek - a Bułgarzy i Serbowie: o zwycięstwie tych pierwszych zdecydował dopiero tie-break. Dwa pierwsze sety wieczornego meczu zapowiadały, że kibice w Krakowie znów mogą obejrzeć pięć setów.

W porównaniu do pojedynku z Bułgarią trener Stephane Antiga dokonał w pierwszej szóstce jednej zmiany. Michała Kubiaka zastąpił Mateusz Mika, który tworzył parę przyjmujących z Rafałem Buszkiem. Mika to jeden z rekonwalescentów wśród biało-czerwonych. Drugi to Piotr Nowakowski, ale środkowy długo tylko się rozgrzewał.

A przydałby się na boisku, bo w pierwszym secie jego koledzy nie radzili sobie z rywalami na siatce zbyt dobrze. Belgowie zdobyli blokiem cztery punkty, Polacy tylko jeden i przegrali z podopiecznymi Dominique'a Baeyensa 20:25.

Gra biało-czerwonych wyglądała lepiej w drugim secie. Przede wszystkim dlatego, że wyższy bieg wrzucił Kurek. Atakujący kadry do mocnych ataków dołożył atomowy serwis. Do tego Polacy kilka razy dobrze spisali się w obronie, a przy wysokim prowadzeniu Antiga po raz pierwszy w tym turnieju wpuścił na boisko Artura Szalpuka. Seta blokiem zakończył Kurek.

21-letni przyjmujący pozostał w składzie na trzeci set, podobnie jak Marcin Możdżonek. Szalpuk skończył kilka piłek i Polacy prowadzili, ale nie potrafili odskoczyć rywalom. Udało się to dopiero, gdy po drugiej przerwie technicznej w pole zagrywki wkroczył Karol Kłos. Po chwili biało-czerwoni mieli co prawda problemy z przyjęciem serwisu Petera Verheesa, ale w końcówce sprawy w swoje ręce znów wziął Kurek. Najpierw zdobył punkt zagrywką, po chwili skończył atak, a koledzy dodali jeszcze punktowy blok. Kurek zakończył mecz z 17 punktami.

W czwartym secie Pawła Zatorskiego na libero zastąpił Piotr Gacek, partię w pierwszym składzie rozpoczął też Dawid Konarski, szansę dłuższej gry dostał Fabian Drzyzga. W pierwszej fazie partii to atakujący wziął na siebie ciężar gry. Godnie zastąpił Kurka na zagrywce oraz w ataku i poprowadził biało-czerwonych do zwycięstwa. A w końcówce na parkiecie pojawił się jeszcze Piotr Nowakowski.

Zwycięstwo Polaków w środę oklaskiwało mniej kibiców niż we wtorek. W Tauron Arenie pojawiło się około ośmiu tysięcy widzów. Ostatnią szansą na obejrzenie w akcji kadry Antigi przed wylotem na turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich do Tokio będzie czwartkowe spotkanie z Serbią. Wcześniej Bułgaria zagra z Belgią. Jeśli wygra 3:0 lub 3:1, zapewni sobie zwycięstwo w całym Memoriale Wagnera.



Poznasz sportsmenki po pięknych oczach? [QUIZ]