Rosa ograła Anwil na jego parkiecie. Finał coraz bliżej

Koszykarze Rosy Radom wygrali na wyjeździe z Anwilem Włocławek, a to oznacza, że w walce o wielki finał Tauorn Basket Ligi radomianie prowadzą 2:1 w serii do trzech zwycięstw. Kolejne starcie obu ekip już w najbliższy czwartek 19 maja
Do meczu z Anwilem we Włocławku Rosa przystąpiła osłabiona brakiem C.J. Harrisa. Kontuzjowany Amerykanin (po meczu obu drużyn w Radomiu założono mu kilkanaście szwów na rękę!) co prawda pojawił się w sportowym stroju na parkiecie, ale tylko przyglądał się rozgrzewającym się kolegom. Za to do zawodów przygotowywał się, ten który najbardziej "zasłużył" się kibicom Rottweilerów, a więc Igor Zajcew. Zawodnik w drugim pojedynku otrzymał przewinienia techniczne i wcześniej opuścił parkiet. Tym razem Ukrainiec musiał nie tylko radzić sobie z centrami Anwilu, ale przede wszystkim z dopingiem trzech tysięcy widzów.

Tymczasem w pierwszej piątce zamiast Harrisa zagrał Daniel Szymkiewicz i zarówno on jak i jego koledzy rozpoczęli od mocnego uderzenia. Goście wytrzymali pierwsze potężne uderzenie ze strony fanów Anwilu i to oni zdobywali punkty. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych meczów koszykarze z Radomia byli skuteczni w rzutach dystansowych. Takie wejście drugiej drużyny sezonu zasadniczego spowodowało, że szybko o czas poprosił trener Igor Milicic, bo jego zawodnicy przegrywali 5:17. Generalnie w kwarcie otwarcia radomianie zaprezentowali się wyśmienicie. Po dziesięciu minutach efektywnego czasu gry prowadzili 23:8, a więc różnicą aż 15 punktów. W tym czasie fantastycznie punktował Michał Sokołowski, celnymi "trójkami" wspierał Amerykanin Torey Thomas, swoje "oczka" dorzucił też Robert Witka. W efekcie podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego uciekli z wynikiem.

O ile początek ułożył się dla przyjezdnych rewelacyjnie, tak już po kilkuset minutach drugiej odsłony, o przerwę poprosił trener Kamiński. Gospodarze złapali wiatr w żagle, zmniejszając straty do zaledwie pięciu oczek.

Na szczęście radomianie w swych szeregach mieli Sokołowskiego. To głównie dzięki jego skutecznym rzutom, Rosa utrzymywała prowadzenie. W połowie kwarty wynosiło ono siedem punktów. Chwilę później Sokołowski znów trafił za trzy, zdobywając swój 14 punkt w meczu. To nie był koniec efektownej postawy radomian, Kolejne minuty również należały do zdobywców tegorocznego Pucharu Polski, a ciężar w ofensywie na własne barki wziął Kim Adams. Wystarczyło to, by na przerwę Rosa schodziła z pokaźną zaliczką.

W przerwie pojedynku spiker starał się rozluźnić atmosferę, ale nawet jemu nie za specjalnie to wychodziło. Wszystko dlatego, że kibice Anwilu nie przywykli, by ich ulubieńcy przegrywali u siebie. Warto zaznaczyć, że w dotychczasowych 18. pojedynkach bieżącego sezonu popularne Rottwailery, nie ponieśli żadnej porażki!

Fani miejscowych nieco przycichli po zmianie stron, bowiem Rosa koncertowała, a Anwil nie miał sportowych argumentów, by się przeciwstawić. Wszystkich aktorów widowiska ponownie przyćmił Sokołowski. Popularny "Sokół" grał jak w transie. Trafiał z dystansu, a także z rzutów wolnych. Koledzy także dołożyli trzy grosze. Koszykarze trenera Kamińskiego dominowali zwłaszcza w kontrataku. Po szybkich akcjach dwudziestokrotnie zdobywali punkty. Z kolei rywale odpowiedzieli tego typu atakami tylko osiem razy...

Kiedy do końcowej syreny pozostawało nieco ponad dwie i pół minuty przyjezdni prowadzili 67:47. Nie było zatem siły, aby gospodarze zniwelowali taki dystans. Zresztą obrona radomian - twarda i skuteczna - nie pozwalała na odrobienie strat. Ostatnie punkty dla Rosy w tym spotkaniu zdobył Zajcew, który wykorzystał oba rzuty wolne. Co prawda celnym rzutem za trzy punkty odpowiedział jeszcze Bartosz Diduszko, ale tylko zmniejszył rozmiary porażki.

Anwil Włocławek - Rosa Radom 56:71

Kwarty: 8:23, 18:17, 12:22, 18:9

Anwil: Stelmach 3, Skibiewski 2, Chyliński 1, Bristol 4, Dmitriew 0, Warszawski 0, Tomaszek 9, Diduszko 5, Łączyński 8, Jelinek 14, Andjusić 10.

Rosa: Thomas 13, Witka 6, Zajcew 5, Szymkiewicz 6, Sokołowski 26, Adams 11, Jeszke 3, Hajrić 1, Szchenk 0.

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 2:1 dla Rosy. Kolejne spotkanie pomiędzy tymi zespołami odbędzie się w czwartek 19 maja. Początek w Hali Mistrzów we Włocławku o godz. 18.