Rywale AZS-u już budują składy. Poważne zmiany w Olsztynie, Radomiu, Bydgoszczy... [RAPORT]

W przypadku AZS-u Częstochowa o zmianach kadrowych na razie nie mówi się praktycznie wcale, tymczasem z innych klubów PlusLigi co rusz napływają informacje o transferach zawodników.
Zmiany zachodzą zarówno w klubach z czołówki PlusLigi, jak i tych ze środka i końca tabeli. Na poważne korekty w kadrze zdecydowano się m.in. w Radomiu. Wygasającej 30 czerwca umowy z Cerradem Czarnymi nie przedłużył Daniel Pliński, środkowy bloku i dotychczasowy kapitan drużyny. - Daniel wypełni kontrakt, a po jego wygaśnięciu, czyli 30 czerwca, nie będzie on przedłużony. Szkoda, że tak się stało. Przy okazji chciałby podziękować naszemu kapitanowi za profesjonalizm, za sezony gry w Radomiu. Tak jest w sporcie, że jedni zawodnicy odchodzą, a inni przychodzą - skomentował Sławomir Monik, rzecznik Cerradu Czarnych.

Pliński nie jest jedynym zawodnikiem, który opuści Czarnych. W sezonie 2016/17 w radomskim klubie zabraknie także Lukasa Kampy, Patryka Szczurka, Zacka La Cavery, Igora Grobelnego, Bartłomieja Grzechnika oraz Artura Szalpuka. Kontrakt przedłużył natomiast Wojciech Żaliński, a wzmocnieniami mają być amerykański środkowy David Smith (ma 31 lat i za sobą występy w reprezentacji USA), a także utalentowany atakujący Jakub Ziobrowski - mistrza świata i złoty medalista mistrzostw Europy kadetów.

W Bydgoszczy sezon uznano za nieudany i zdecydowano się na przebudowę drużyny. O zmianach na razie wiadomo jednak niewiele. W klubie na pewno zostanie największy pechowiec poprzedniego sezonu Wojciech Ferens, który podpisał już nowy kontrakt.

Na przeprowadzkę do Bydgoszczy zdecydował się także 23-letni środkowy Mateusz Sacharewicz, który w minionym sezonie występował w BBTS Bielsko-Biała. Sacharewicz ma zastąpić w Łuczniczce Grzegorza Kosoka, który wraca do Jastrzębskiego Węgla. Bydgoszczanie chcą tez pozyskać rozgrywającego Patryka Szczurka z Czarnych.

Jastrzębski Węgiel, choć ze zdecydowaniem mniejszym budżetem niż w sezonie 2014/15, zakończył rozgrywki na niezłym 7. miejscu. Stał za tym lider drużyny Michal Masny, który grał w JW od 2013 roku. Na przedłużenie umowy już się jednak nie zdecydował. - Oferta złożona Michalowi przez Jastrzębski Węgiel była bardzo korzystna, biorąc pod uwagę aktualne możliwości finansowe naszego klubu. Zawodnik wybrał jednak inne rozwiązanie i my jego decyzję szanujemy. Jesteśmy wdzięczni Michalowi za grę w jastrzębskich barwach, a w szczególności za ostatni sezon, w którym był prawdziwym liderem drużyny i wzorem dla młodszych kolegów z zespołu. - mówi Adam Gorol, prezes Jastrzębskiego Węgla.

Następcą Masnego będzie w JW. 30-letni Niemiec Lucas Kampa, który dwa ostatnie lata spędził w Czarnych. Do klubu ze Śląska wraca też wspomniany Grzegorz Kosok. Na pewno zostaną Maciej Muzaj i Wojciech Sobala. Z JW. żegna się natomiast dyrektor ds. sportowych Przemysław Michalczyk.

Poważne zmiany dokonują się również w Indykpolu AZS Olsztyn. W akademickim klubie na pewno zostaną Paweł Woicki i Miłosz Zniszczoł, a kadrę zasilą wypożyczony z Resovii Aleksander Śliwka i 27-letni rozgrywający Łukasz Makowski, który ostatni sezon spędził w Niemczech, w drużynie TSV Unterhaching. Wiadomo, że w barwach Indykpolu zabraknie Bartosza Bednorza (przeszedł do PGE Skry Bełchatów), Michała Potery, Pawła Adamajtisa, Krzysztofa Gulaka oraz Marcina Walińskiego (wszyscy szukają nowych klubów).

Na małą rewolucję kadrową zdecydowano się także w MKS-ie Będzin, który zakończył sezon na ostatnim miejscu i na razie nie wiadomo, czy w kolejnym nadal występować będzie w PlusLidze. W ostatnim czasie działacze MKS-u Będzin podjęli decyzję o zakończeniu współpracy z Jakubem Oczko, Michałem Żukiem, Mariuszem Gacą, Sebastianem Wardą i Bartoszem Kaczmarkiem.

Do klubu z Zagłębia trafił już Krzysztof Rejno (z ZAKS-y Kędzierzyn Koźle) i libero Michał Potera.

Kluczowych zawodników (m.in. Pawła Zagmunego i Guillaume Samikę) chce natomiast zatrzymać AZS Politechnika Warszawa, w której pozytywnie oceniono ostatnie rozgrywki. W stolicy na pewno nie zostanie Bartłomiej Lemański, który przeniósł się do Rzeszowa. Z kolei w Kielcach już pożegnano się z dwójką kluczowych graczy: pochodzącym z Blachowni Mateuszem Bieńkiem (przeniósł się do Zaksy Kędzierzyn Koźle) i Sławomirem Jungiewiczem. Bliżej nieznana jest przyszłość prowadzonej przez braci Stelmachów drużyny BBTS-u Bielsko Biała, z którą AZS wygrał rywalizację o 11. miejsce. Bielszczanie zakończyli sezon w kiepskim stylu, dlatego można się spodziewać, że i tam dojdzie do znaczących zmian.