44. Grand Prix Częstochowy. Jasnogórska wspinaczka kolarzy

Blisko 150 kolarzy ścigało się w niedzielę w 44. edycji Grand Prix Częstochowy. W kategorii elita najlepszy okazał się Łukasz Owsian z CCC Sprandi Polkowice, który w kryterium ulicznym zgromadził najwięcej punktów.
Na Międzynarodowy Wyścig Kolarski o Puchar Prezydenta Miasta, Grand Prix Częstochowy, bo taka była pełna nazwa imprezy, zjechała czołówka polskich kolarzy. Pod Jasną Górą ścigali się zawodowcy (kobiety i mężczyźni) oraz amatorzy i mastersi. Wyścig tych ostatnich poświęcony był pamięci Jacka Pikorskiego, który zginął tragicznie w 2013 roku. Jacek Pikorski był zawodnikiem Kolejarza-Jura Częstochowa w wieku juniora i później w kategorii masters. Znany był z komentowania meczów Włókniarza.

Grand Prix Częstochowy tak jak w zeszłym roku zaliczane było (w kategorii elita) do eliminacji mistrzostw Polski w kryterium. Elita panów pokonała 30 rund czyli w sumie dystans 60 kilometrów. Najlepszy w stawce okazał się Łukasz Owsian. Wygrał przed Adrianem Banaszkiem (Verva Activejet Proc Cycling Team) Karolem Kuklewiczem (TKK Facific).

- Podjazd pod Jasną Górę, tych 30 rund mocno daje się we znaki. To było bardzo trudne kryterium - komentował dla "Wyborczej" zwycięzca wyścigu. - Kryterium rządzi się swoimi prawami. Punkty trzeba zdobywać na każdym okrążeniu. Ja postanowiłem zaatakować w pewnym momencie i ten atak się powiódł. Podążałem do mety wraz z Adrianem Banaszkiem, ale pokonałem go i zostałem zwycięzcą - cieszył się Łukasz Owsiak, który raz przyjechał do Częstochowy, a Grand Prix wygrał po raz pierwszy.

Panie ścigały się na dystansie 15 okrążeń. Wygrała Łucja Pietrzak (Mat Atom Sobótka), a 10. miejsce zajęła Martyna Klekot, która przez lata reprezentowała częstochowskie barwy. Wśród mastesów (do pokonania mieli 5 okrążeń) zwyciężyli częstochowianie Michał Nabiałek i Marcin Bartolewski.