Stal Mielec będzie świętować awans do I ligi? Możliwe scenariusze

Zespół Stali Mielec już w sobotę może świętować awans do I ligi. Wystarczy, że Wisła Puławy i GKS Tychy przegrają swoje spotkania. Wtedy wynik niedzielnego meczu z ROW-em 1964 Rybnik, a także trzech kolejnych meczów będzie już bez znaczenia.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Stal Mielec to bezapelacyjnie najlepszy zespół w tym sezonie w II lidze. Drużyna prowadzona przez trenera Janusza Białka swoją postawą w rozgrywkach zasłużyła na awans na zaplecze ekstraklasy. Mielczanie przez niemalże cały sezon nie schodzili poniżej pewnego, dobrego poziomu. Jak każdy, nie uniknęli "wpadek", ale potrafili szybko wyjść z kryzysu i krok po kroku zbliżali się do I ligi.

Stal na cztery kolejki przed końcem ma nad czwartym w tabeli GKS-em Tychy dziewięć punktów przewagi. A to oznacza, że w nadchodzący weekend kibice w Mielcu mogą świętować powrót na zaplecze ekstraklasy. Drużyna z Mielca ostatni raz na tym poziomie rozgrywkowym grała blisko 20 lat temu. Wtedy jednak (sezon 1996/97) na skutek problemów finansowych zdecydowano najpierw wycofać zespół z rozgrywek, a następnie zlikwidowano klub.

W niedzielę Stal zagra przed własną publicznością z ROW-em 1964 Rybnik (godz. 19). Tym meczem zakończy 31. kolejkę spotkań w II lidze. Niewykluczone, że wtedy podopieczni trenera Białka będą już świeżo upieczonymi pierwszoligowcami. Stanie się tak, jeśli trzecia w tabeli Wisła Puławy i czwarty GKS Tychy przegrają w sobotę odpowiednio z Siarką Tarnobrzeg i Nadwiślanem Góra. Obie drużyny grają na wyjazdach, z tym, że mecz GKS-u z Nadwiślanem rozegrany zostanie w Tychach (gospodarzem Nadwiślan). Taki scenariusz będzie jednak trudny do zrealizowania, bo o ile Siarka może pokonać Wisłę to już GKS nie powinien stracić punktów z walczącym o utrzymanie Nadwiślanem.

Dlatego piłkarze Stali muszą liczyć przede wszystkim na siebie. Jeśli w niedzielę pokonają zespół z Rybnika będą pewni awansu. W przypadku, gdyby w Mielcu padł remis, awans stalowcom zapewnią również remisy Wisły i GKS-u.

Stal Stalowa Wola walczy o utrzymanie

Ważny mecz czeka też inny zespół z Podkarpacia - Stal Stalową Wolę. Drużyna prowadzona przez trenera Ryszarda Kuźmę zagra w sobotę na wyjeździe z Gryfem Wejherowo (godz. 17). Oba zespoły walczą o utrzymanie. W nieznacznie lepszej sytuacji jest Stalówka, która ma dwa punkty przewagi nad strefą spadkową i w ostatniej kolejce dopisze sobie trzy oczka za walkower z Okocimskim Brzesko. Gryf jest przed ostatni w stawce i by myśleć o utrzymanie nie może pozwolić sobie na stratę punktów w tym spotkaniu.

Bez obciążeń w czterech ostatnich meczach sezonu mogą grać natomiast zawodnicy Siarki. Zespół z Tarnobrzega jest pewny utrzymania. Ma na koncie 44. punkty i zajmuje ósmą pozycję w tabeli. To dobry wynik, zważywszy na kłopoty finansowe tego klubu. Siarka może w sobotę przyłożyć rękę do awansu Stali Mielec. Musi wygrać z Wisłą Puławy. Początek meczu o godz. 16.