Górnik Zabrze. Oficjalnie: Radosław Sobolewski odchodzi. Klub chce go godnie pożegnać

- Niektórzy byli rozczarowani, że oficjalnego pożegnania Radka Sobolewskiego nie zorganizowaliśmy przy okazji meczu z Koroną Kielce. Po konsultacji z Radkiem uznaliśmy jednak, że nie jest to najlepszy moment - wyjaśnia Rafał Kędzior, rzecznik prasowy Górnika Zabrze.
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Przygoda Radosława Sobolewskiego z Górnikiem Zabrze dobiega końca. Jak potwierdza klub, wygasająca w czerwcu umowa 40-latka nie zostanie przedłużona. Jako piłkarz Sobolewski nie podpisze już żadnej innej. Skupi się na pracy trenera. Wygląda na to, że nie na Roosevelta, choć Górnik taką opcją był wstępnie zainteresowany, ale w Wiśle Kraków.

Innymi słowy - z Zabrzem Sobolewski żegna się definitywnie. I dlatego podczas meczu z Koroną Kielce kibice Górnika wywiesili transparent "Sobolewski, dziękujemy" i skandowali jego nazwisko. Zabrakło natomiast oficjalnego pożegnania ze strony klubu. Dlaczego?

- Niektórzy byli tym rozczarowani. Po konsultacji z samym zainteresowanym uznaliśmy jednak, że nie jest to najlepszy moment. Radek zrobił dla Górnika naprawdę wiele i zasługuje na godne pożegnanie. Takie w atmosferze piłkarskiego święta, a nie walki o życie - mówi Rafał Kędzior, rzecznik prasowy klubu.

Jeśli więc nie teraz, to kiedy? - Przy okazji pierwszego ligowego spotkania nowego sezonu albo towarzyskiego pojedynku z Hajdukiem Split, który planujemy na początek rozgrywek - wskazuje Kędzior.

Sobolewski był zawodnikiem Górnika przez trzy sezony. W sumie w zabrzańskich barwach rozegrał 80 ekstraklasowych meczów, w których zdobył 10 bramek (aż siedem w rozgrywkach 2013/2014).