Sport.pl

Nerwy się nie skończyły! Cracovia przegrała w Szczecinie

Cracovia przegrała z Pogonią w Szczecinie i na spełnienie marzeń o europejskich pucharach jeszcze poczeka. Może cztery dni, może dużo dłużej.
Ktoś powie, że jest w tym trochę przesady, ale dla Cracovii w pewnym sensie to mógł być historyczny mecz. Zwycięstwem postawiliby kropkę nad i - oznaczałoby ono, że grę w eliminacjach Ligi Europy ma w kieszeni. Porażka oznacza, że w Krakowie obgryzanie paznokci jeszcze się nie skończyło, a o wszystkim zadecyduje ostatnia kolejka.

Szansa na przejście do historii ciągle jest duża, choć krakowianie skomplikowali sobie sytuację na własne życzenie. Od początku meczu w Szczecinie próbowali na różne sposoby, ale wychodziło niewiele. Były akcje skrzydłami, strzały z dystansu i próby indywidualne. Bartosz Kapustka co chwilę rozpędzał się z piłką przy nodze, ale na koniec zazwyczaj brakowało mu albo wsparcia, albo pomysłu. Mateusz Cetnarski uparcie dośrodkowywał, ale w powietrzu rządzili obrońcy Pogoni. Najbliżej gola było po jego precyzyjnym strzale z rzutu wolnego. Tyle że Jakub Słowik, bramkarz Pogoni, stanął na wysokości zadania.

Rywale byli dużo bardziej konkretni. Pod nieobecność Florina Bejana (pauzował za żółte kartki) na środek obrony wrócił kapitan Piotr Polczak, ale nie potrafił wprowadzić spokoju do defensywy. W poprzednich dwóch meczach Cracovia nie straciła gola, a tym razem w jej polu karnym co chwilę robiło się nerwowo. Już na początku gospodarze wskazali, że w obronie rywali nietrudno znaleźć dziury. W idealnej sytuacji znalazł się Dawid Kort, ale zachował się jak uczniak - Grzegorz Sanodmierski zdołał odbić piłkę po jego miernym strzale.

Prawie pół godziny później bramkarz Cracovii nie miał już szans. Po bezbłędnym kontrataku Adam Gyurcso wyłożył piłkę Kortwoi, który w jeszcze prostszej sytuacji się nie pomylił.

- Brakuje spokoju, za krótko utrzymujemy się przy piłce, jesteśmy pochowani, napędzamy Pogoń - wyliczał pomocnik Marcin Budziński przed kamerą Eurosportu.

Bezradność Cracovii długo biła po oczach, aż w końcu kluczową akcję przeprowadził Tomasz Vestenicky. Słowak cieszył się z bramki trzy minuty po wejściu na boisko. Ale może czuć niedosyt, bo piłka - zanim zmyliła bramkarza i wpadła do siatki - odbiła się od Jarosława Fojuta i najprawdopodobniej gol zostanie zaliczony jako samobójczy.

Mimo wszystko wydawało się, że Cracovia pójdzie za ciosem, że ma szansę przejąć inicjatywę, ale rywale szybko wybili jej to z głowy. Covilo nieodpowiedzialnie podciął w polu karnym Rafała Murawskiego, a Adam Frączczak bez kłopotu wykorzystał rzut karny. A potem scenariusz się powtórzył - najpierw gol dający nadzieję (zdobył go Mateusz Cetnarski) i potem natychmiastowa odpowiedź Pogoni (trafienie Łukasza Zwolińskiego).

Jak na ironię, złe wiadomości przyszły też z Trójmiasta. Gdyby Lechia przegrała tam z Legią, to Cracovia byłaby pewna awansu do pucharów niezależnie od wyniku własnego meczu. Ale gdańszczanie nieoczekiwanie pokonali wicemistrzów Polski, więc o wszystkim zadecyduje ostatnia kolejka.

W Krakowie w najbliższych dniach będzie więc nerwowo. Tym bardziej że w niedzielnym meczu z Lechią nie zagra Miroslav Covilo (ósma żółta kartka). Dziś Cracovia jest czwarta, więc wszystko zależy od niej. Więcej - pojawiła się obawa, że pierwszy duży sukces od lat przejdzie jej koło nosa.

Pogoń Szczecin - Cracovia 3:2 (1:0)

Bramki:
Kort (30.), Frączczak (73.), Zwoliński (82.) - Fojut (64., sam.), Cetnarski (80.)

Cracovia: Sandomierski - Deleu (61. Vestenicky), Wołąkiewicz, Polczak, Jaroszyński Ż+CZ - Budziński Ż, Covilo Ż - Wójcicki, Cetnarski (86. Zjawiński), Kapustka, Jendriszek (90. Szewczyk)

Pogoń: Słowik Ż - Frączczak, Czerwiński, Fojut, Lewandowski - Murawski, Matras, Gyurcso (69. Przybecki), Kort (66. Zwoliński), Nunes - Dwaliszwili (88. Obst)

Zdjęcie Nike Ochraniacze Piłkarskie Mercurial Lite Sp0284 805 Zdjęcie NIKE OCHRANIACZE PIŁKARSKIE PARK SHIELD SP0252-117 Zdjęcie NIKE OCHRANIACZE PIŁKARSKIE PROTEGGA SHIELD SP0255 370
Nike Ochraniacze Piłkarskie... NIKE OCHRANIACZE PIŁKARSKIE... NIKE OCHRANIACZE PIŁKARSKIE...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Porównaj ceny »
źródło: Okazje.info