Broń vs Energia 4:3. Szalona końcówka w derbach regionu

W meczu o trzecioligowe punkty piłkarze Broni Radom pokonali 4:3 Energię Kozienice. Mecz zakończył się hokejowym rezultatem, a aż trzy gole zawodnicy zdobyli w końcówce rywalizacji
Derbowe starcie rozpoczęło się od nerwowych poczynań na boisku. Mało było płynnej gry, a więcej niż zazwyczaj fauli i szarpanych akcji. Broniarze jako pierwsi uspokoili nerwy i w efekcie zyskali optyczną przewagę. Podopieczni trenera Dariusza Różańskiego próbowali strzałów z dystansu. Jednak uderzenia Michała Bojka, Piotra Nowosielskiego oraz Przemysława Wicika nie znalazły drogi do siatki kozieniczan. Tymczasem przyjezdni nastawili się na kontry, które były zażegnywane przez defensorów radomian.

W 32 minucie gracze Energii sami sprowokowali groźną sytuację pod swoim polem karnym. Po faulu na Dominiku Leśniewskim Broń wykonywała rzut wolny, a zaraz po nim rożny. Dośrodkowanie z narożnika boiska wykorzystał Daiji Kimura. Japończyk z polskim paszportem dopadł do futbolówki i w zamieszaniu pod bramką wcelował do bramki Energii. Tuż przed przerwą miejscowi wręcz powinni podwyższyć. Podawał Kamil Czarnecki, a Nowosielski przestrzelił z 10 metrów.

Jeśli kibice nie byli usatysfakcjonowani pierwszą częścią, to po przerwie dostali podwójną dawkę emocji. Na wyrównujące trafienie podopiecznych Artura Kupca, Broniarze odpowiedzieli zdecydowanie. Golkipera kozieniczan pokonali kolejno Adrian Dziubiński, Kamil Czarnecki i Wajih Bouchniba. Zwłaszcza akcje na 3:1 i 4:1 mogły przypaść fanom do gustu. Czarnecki uderzył z pola karnego po fantastycznym podaniu od Michała Bojka. Z kolei Bouchniba wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na Dominiku Leśniewskim. Warto dodać, że zanim popularny "Lesio" upadł podcięty w "szesnastce", zdążył ograć aż czterech obrońców Energii!

Kiedy wydawało się, że Broń zwycięży różnicą trzech goli, do roboty wzięli się rywale. W ciągu 120 sekund doliczonego czasu dwukrotnie pokonali Pawła Młodzińskiego. W obu przypadkach Broniarze zaspali w defensywie, ustawiając nieudane pułapki ofsajdowe. Na doprowadzenie choćby do remisu przyjezdnym zabrakło już czasu.

Broń Radom - Energia Kozienice 4:3 (1:0). Bramki: Kimura (33.), Dziubiński (60.), Czarnecki (70.), Bouchniba (90. z rzutu karnego) - Stanisławski (50., 90+2), Stróżka (90+1).

Broń: Młodziński - Kimura (73. Jakubczyk), Więcek, Kupiec, Wicik, Sałek, Leśniewski (90. Dobosz), Bojek, Nowosielski (79. Bouchniba), Czarnecki. Energia: Piaseczny - Krukowski (72. Stróżka), Walasek, Mortka, Janiszewski, Kalinka, Kozicki (62. Zawadzki), Szary, Kołodziejczyk, Putin, Stanisławski.