Ponad 1600 osób śmigało na rowerach MTB po Krakowie [ZDJĘCIA]

Wojciech Halejak (JBG-2 Professional MTB Team) i Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric Team) wygrali pod Wawelem na najdłuższym dystansie - Grand Fondo podczas Skandia Maraton Lang Team.
Kraków to jedna z najbardziej wymagających tras w całym cyklu. Zawody zaliczają się do klasyfikacji Pucharu Polski, a jednocześnie są częścią kwalifikacji do reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy. Na starcie pojawiła się więc czołówka kolarzy, którzy zadbali o emocje na wszystkich dystansach. Rywalizację na królewskim Grand Fondo zdominowali zawodnicy JBG-2 Professional MTB Team, którzy zajęli cztery czołowe miejsca. Już na 15. kilometrze uciekli Wojciech Halejak i Mariusz Michałek. - Daliśmy z siebie wszystko. Do tej pory ten sezon nie układał się po mojej myśli. W Krakowie wszystko wypaliło. Teraz forma będzie coraz lepsza - zapewniał Halejak.

Wśród kobiet pierwsze miejsce i 100 punktów do klasyfikacji Pucharu Polski zdobyła Sadłecka. - Wiedziałam, że mam do przejechania 90 kilometrów, więc na początku nie forsowałam tempa. Po dwóch godzinach jazdy poczułam, że mam siłę i mogę wygrać. Mocniej nacisnęłam na pedały i samotnie dojechałam do mety - powiedziała.

Na dystansie Medio wygrał Michał Górniak (Duda-Cars TP-Link Rybczyński Bikes), który na mecie uzyskał aż pięć minut przewagi nad resztą. - Najtrudniejszy moment był w Lasku Wolskim. Właśnie tam ukształtowała się czteroosobowa ucieczka, a potem w tym samym miejscu oderwałem się od rywali i samotnie pojechałem w stronę mety. Skąd taka forma? Może przez małe córeczki. Muszę się mobilizować, wstawać o piątej rano i wtedy trenować, bo później nie ma czasu - uśmiechał się Górniak.

Wśród kobiet najszybsza była Katarzyna Hendrzyk-Majewska (Euro Bike Kaczmarek Electric Team). Niezwykle zacięta okazała się walka na dystansie Mini, na którym Mateusz Nieboras (Fansport-Jerzy MTB) zaledwie o siedem sekund wyprzedził Arkadiusza Petkę (Lew Lębork). - Ciekawa trasa, nie spodziewałem się takich super ścieżek w Krakowie. Można pozazdrościć. Do końca nie wiedziałem czy jestem zwycięzcą, bo startowałem z drugiego sektora. Dopiero na mecie dowiedziałem się, że jestem najszybszy - powiedział Nieboras.

Wśród kobiet triumfowała Julita Fira (KKS Sokół Kęty), która niemal od startu samotnie dyktowała tempo. - Bardzo fajna trasa. Znam ją dość dobrze i lubię takie interwałowe podjazdy. Od początku narzuciłam swoje tempo i udało się dojechać do mety - cieszyła się Fira.

Poza zawodnikami Skandia Maraton Lang Team to przede wszystkim impreza dla amatorów. Tym razem na starcie stanęło ich około 1600, a miasteczko wyścigu na Błoniach tętniło życiem od rana. - Już w Warszawie myśleliśmy o tym co zrobić, by przyciągnąć ludzi i zaprosić do aktywnego udziału w zabawie. Dziś mieliśmy prezentację grupy Lew Lębork, wspólną rozgrzewkę i spontanicznie zorganizowany wyścig dla najmłodszych pod nazwą Monteria Cup. Dzieciaki w wieku 7-11 lat na rowerach Monterii walczyły na kilkudziesięciometrowym dystansie. Świetna zabawa, którą chcemy kontynuować podczas następnych edycji - mówił Dariusz Maląg, spiker kolarskich imprez Lang Team.

Na Błoniach można się było przekonać o tym, że Kraków jest kolarską stolicą Polski. - Cieszymy się, że coraz więcej rodzin aktywnie spędza czas, a coraz więcej mieszkańców zamienia komunikację miejską właśnie na rower i jeździ nim na przykład do pracy. Kraków kocha rowery, dba o rowerzystów - zapewniała Katarzyna Król, zastępca prezydenta Krakowa.

- Kraków to miasto zabytków, ale też niezwykle aktywne. Stąd wiele imprez sportowych, w tym rowerowych. Można tu wystartować w zawodach, a potem spacerować zaułkami starego miasta. Ta magia działa i będzie działać nadal - dodał Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.

Każdy kto zjawił się w miasteczku zawodów mógł również wziąć udział w Pozytywnych Obrotach - akcji, która łączy się z zaangażowaniem Skandii Życie TU we wspieranie kultury rowerowej w Polsce. W ramach hasła "Nakręć się z nami na bezpieczeństwo" w strefie Pozytywnych Obrotów, wszyscy chętni "wykręcili kilometry", a następnie "przekazali je" wybranej placówce edukacyjnej. W Krakowie łącznie pokonano 660 kilometrów, a najwięcej głosów zebrała Szkoła Podstawowa nr 4 im. R. Traugutta. W ramach wygranej, w szkole zostanie zorganizowane szkolenie z bezpieczeństwa prowadzone przez Dorote? Stalin´ska? z fundacji Nadzieja. Wszystkie placówki biorące udział w akcji dostaną pakiety bezpieczeństwa (zestaw odblasków i materiały edukacyjne) dla młodych rowerzystów oraz pieszych.