Górnik Łęczna - Górnik Zabrze 0:0: Grzegorz Kasprzik: Mogliśmy wracać w gorszych nastrojach

- Przyjechaliśmy tu po trzy punkty, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma - stwierdził po sobotnim meczu w Łęcznej bramkarz Górnika Zabrze, Grzegorz Kasprzik.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

- Mogliśmy wracać do Zabrza w gorszych nastrojach - przyznał Kasprzik, który po przerwie obronił rzut karny egzekwowany przez Bartosza Śpiączkę. - "Śpiona" nie przemyślał tego, że grałem z nim we Flocie Świnoujście, a więc wiedziałem, jak będzie strzelał - podkreślał bohater sobotniego spotkania.

Mieszanie uczucia miał po meczu prezes zabrzańskiego klubu. - Trzeba szanować punkt zdobyty na wyjeździe. Oczywiście jest niedosyt, bo byliśmy lepsi, prowadziliśmy grę, ale z drugiej strony szczęście uśmiechnęło się do nas przy karnym. Opatrzność rozdawała prezenty w obie strony - mówił Marek Pałus.

- Mieliśmy przewagę, ale za wrażenia artystyczne punktów nie dają. Taka nasza dola i innych zespołów, że do końca będzie walczyć o wszystko - podsumował trener śląskiej drużyny, Jan Żurek.

Obserwuj autora na Twitterze - @PCzado >>

Czy Jan Żurek wyciągnie Górnika Zabrze ze strefy spadkowej