Kibice Asseco Resovii chcą zatrzymać Achrema, ikonę klubu. Zbierają podpisy!

?Alek Achrem... ta historia nie musi się tak skończyć? - tak zatytułowali petycję do Asseco Resovii i samego zawodnika fani wicemistrzów Polski. Chcą, by pochodzący z Białorusi przyjmujący nie odszedł z klubu.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



33-letni przyjmujący przyszedł do Asseco Resovii siedem lat temu, odkąd trenerem został Andrzej Kowal, jest też jej kapitanem i dobrym duchem. Od pierwszych dni pobytu w Rzeszowie stał się ulubieńcem kibiców. Ci cenili jego oddanie, profesjonalizm i wielkiego ducha walki, którym zarażał wszystkich. Był też zawsze dostępny dla kibiców. W 2011 roku otrzymał polskie obywatelstwo, a w 2012 roku, jako kapitan, uniósł puchar za mistrzostwo Polski dla Resovii, na które w Rzeszowie czekano 37 lat. Kibice pamiętali mu to i zafundowali także sporo niezapomnianych chwil. Rok później podczas finałowych meczów z ZAKSĄ, rozciągnęli na jednym z sektorów ogromną flagę z jego podobizną i napisem "Alek - dziękujemy Ci, że jesteś Resoviakiem. Prowadź do mistrzostwa, nasz kapitanie". Achrem po meczu obiecał w rozmowie z rzeszow.sport.pl, że nie odejdzie nigdy do innego polskiego klubu. Urósł w oczach fanów jeszcze bardziej, tym bardziej, że odrzucił kilka poważnych ofert z zagranicy.

Ci nie opuścili go także w najtrudniejszym momencie w karierze, gdy w półfinałach z ZAKSĄ, w 2014 roku doznał potwornej kontuzji zerwania więzadeł w kolanie. Nie został sam, kibice na stojąco bili mu brawo, gdy na noszach opuszczał halę. Gdy w kolejnych spotkaniach na tablicy wyników pojawiał się feralny wynik, z tego spotkania z ZAKSĄ, skandowali jego nazwisko, także na stojąco. Przekazali mu także specjalny album ze słowami wsparcia i otuchy, a gdy po ponad 300 dniach wrócił na boisko, znów został przyjęty po królewsku. Teraz Achremowi skończył się kontrakt z Asseco Resovią i nie wiadomo, czy strony się dogadają. Przyjmujący ma podobno kuszącą ofertę z zagranicy i mocno zastanawia się czy jej nie przyjąć. Kibice jednak nie wyobrażają sobie zespołu bez niego. Niedawno stracili już jednego z ulubieńców, Krzysztofa Ignaczaka, z którym klub nie przedłużył umowy, nie chcą stracić kolejnego. Dlatego też wystosowali apel, do klubu i siatkarza. Do obu stron, by te się dogadały! "Dochodzą do nas niepokojące wieści, że drogi naszego Kapitana i naszego Klubu mogą się rozejść." - piszą kibice i zwracają się z apelem.

Alek Achrem ... ta historia nie musi się tak skończyć



My, kibice ASSECO Resovii, zatroskani o losy naszego ukochanego Klubu, zdecydowaliśmy się zwrócić do Kapitana naszej Drużyny Alka Achrema oraz do Zarządu ASSECO Resovia SA z apelem i jednocześnie z prośbą o podjęcie wszelkich możliwych działań zmierzających do podpisania umowy, dotyczącej reprezentowania Naszej Drużyny przez Naszego Kapitana w sezonie 2016/2017.

Dochodzą do nas niepokojące wieści, że drogi naszego Kapitana i naszego Klubu mogą się rozejść.

Zdajemy sobie sprawę, że negocjacje kontraktowe to nieodłączna i niełatwa część życia zarówno sportowca, jak i władz klubu. Jesteśmy przekonani, że władze naszego Klubu prowadząc je, zawsze kierują się jego dobrem. Ale i zawodnicy wybierając klub, muszą wybrać najlepszą dla siebie opcję.

Odkąd Alek przyszedł do nas 7 lat temu, natychmiast zyskał u nas szacunek, stając się naszym ulubieńcem. Stało się tak dlatego, że występując w biało-czerwonym pasiaku zawsze zostawiał serce na boisku. My kibice i Klub zawsze mogliśmy liczyć na naszego Kapitana.

Również Alek mógł zawsze liczyć na swoich kibiców i Klub. Wspólnie przeszliśmy niełatwy okres po tym jak dosłownie w 2014 roku Alek zostawił zdrowie na boisku. Wspólnie cieszyliśmy się z Jego powrotu na parkiet. Wspólnie radowaliśmy się z pierwszego punktu po koszmarnej kontuzji



Alku, Resovio,

Razem cieszyliśmy się z sukcesów. Razem przeżywaliśmy gorycz porażki. My, kibice zawsze możemy na Was liczyć, Wy możecie liczyć zawsze na nas. Jeszcze wiele przed nami. Przed nami kibicami, Tobą Alku i Resovią.

Zróbcie wszystko by już za kilka miesięcy cała Resovia mogła się radować z kolejnego punktu Kapitana Alka w biało-czerwonym pasiaku.

" I chociaż Klub ten stary jest, każdy Mu wierny jest "





Po kilku godzinach akcji, zebrano już ponad 1,3 tys. podpisów. Kibice liczą zdecydowanie na więcej i czekają także na Twój podpis pod petycją. Liczą, że wspólnymi siłami uda się zatrzymać Alka Achrema w Asseco Resovii.







Wjechać na stadion na słoniu, albo podpalić własny stadion!? Bunga, bunga! Poznaj najbarwniejszych szefów!