Ruch Chorzów. Pożyczka wciąż pod znakiem zapytania

Chorzowscy radni po raz kolejny dyskutowali w czwartek o pożyczce dla Ruchu Chorzów. Niebiescy przedstawili zabezpieczenia i gwarancje na spłatę 6 milionów złotych.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Ruch prosi miasto o 18 milionów złotych. Ta kwota ma zapewnić środki na spłatę firmy, która w ostatnich latach kredytowała klub, a tym samym dać możliwość by skutecznie starać się o licencję na dalszą grę w Ekstraklasie. W marcu radni zaakceptowali pożyczkę, ale potem okazało się, że z jej realizacją są problemy. Prezydent Andrzej Kotala podkreślał, że gwarancje finansowe Ruchu - na spłatę pożyczki - nie są wystarczające.

Tydzień temu prezydent zapowiedział, że pożyczy sześć milionów, a pozostałe dwanaście zostanie przekazane - zgodnie z planem - na budowę nowego stadionu przy Cichej. - Nie stać nas na to, żeby jednocześnie budować stadion i utrzymywać klub - zaznaczał włodarz miasta.

W czwartek radni ponownie zajęli się tym problemem. - Ruch przedstawił jeden mocny zastaw pożyczki. To hipoteka nieruchomości jednego z akcjonariuszy spółki. W tej sytuacji jest zgoda tylko na jedną transzę pożyczki, czyli sześć milionów złotych - mówił Kotala.

Pozostałe 12 milionów złotych zostanie przekazane na dokapitalizowanie chorzowskiego Centrum Przedsiębiorczości - spółki, która ma być odpowiedzialna za budowę stadionu. - Takie rozwiązanie stosowano wcześniej z powodzeniem w innych miastach naszego regionu. Tychach, Gliwicach, czy Bielsku-Białej - wyliczał Kotala, który jednocześnie cały czas powtarzał, że CP może jeszcze udzielić pożyczki klubowi.

Takie rozwiązanie dziwiło część radnych. - W marcu radni wyrazili zgodę na przesunięcie środków, która miały zostać wykorzystane przy budowie stadionu na pożyczkę dla Ruchu. Dlaczego nie możemy realizować tego postanowienia? - pytał Marek Kopel.

Były prezydent Chorzowa zdradził, że podczas spotkania z Kotalą usłyszał, że teraz tylko Centrum Przedsiębiorczości może pożyczyć pieniądze klubowi z Cichej. - Nie jest to naszym zdaniem droga doskonała. Jeżeli jednak jest to droga jedyna, to ją popieramy - dodał.

Grzegorz Krzak, kolejny radny - mówił, że sytuacja jest "absurdalna". - Głosujemy za budową stadionu, a tak naprawdę głosujemy za pożyczką - zauważył.

Jacek Nowak, przewodniczący Rady Miasta był ciekawy czy Kotala chce jeszcze współpracować z prezesem Ruchu - Dariuszem Smagorowiczem. - Na tej sali mówił pan, że jest to człowiek niekompetentny, a wywiadach prasowych stwierdził chciał go w ten sposób zmotywować do działania - mówił.

Kotala stwierdził, że po spotkaniu ze Smagorowiczem uzyskał zapewnienie, że przedstawiciel miasta wejdzie do zarządu Ruchu i to go satysfakcjonuje. Tą osobą ma być komornik Rafał Byrczek - związany z Centrum Przedsiębiorczości.

Ostatecznie radni podjęli decyzję o dokapitalizowaniu CP. Co dalej? - Centrum może udzielić pożyczki klubowi, ale to na pewno nie będzie moja, jednoosobowa decyzja - stwierdził Piotr Małecki, prezes CP.

- Podlegam radzie nadzorczej oraz decyzjom właściciela, czyli władzom Chorzowa. Sformułowanie takiego wniosku jest jednak możliwe - dodał.

Wygląda więc na to, że jeżeli Ruch przedstawi kolejne gwarancje spłaty pożyczki, to pieniądze dostanie. W przeciwnim wypadku będzie musiał szukać pomocy gdzie indziej.